wtorek, 14 lipca 2015

Mateczka dla mateczki

Witajcie kochani.
Dużo ostatnio maluję. Wasze cudowne komentarze dodały mi wiary we własne możliwości, postanowiłam ćwiczyć zawzięcie i spełnić swoje marzenie o malowaniu. To trudne bo nie mam podstaw i robię to raczej instynktownie. Czytam, podglądam i uczę się. Sprawia mi to ogromną radość. Na razie nie jest to nic oryginalnego. Wynajduję sobie jakiś obrazek, szkicuję i przerabiam "po swojemu". Może kiedyś powstanie coś bardziej autorskiego. Doszłam do wniosku, że mam nieodpowiednie pędzle, szczególnie te do malowania precyzyjnych detali. Chyba czas uzupełnić warsztat. Może ktoś z Was podpowie mi coś na temat dobrych pędzli? Będę wdzięczna.
Dziś Mateczka dla mateczki czyli obraz dla mojej mamy. Taki na szczęście.
Mamie się spodobał, była wzruszona a to najważniejsze!
A co Wy sądzicie?
Cieplutko pozdrawiam.

53 komentarze:

  1. Przepiękna ikona! Bardzo mi się podoba. Ja w ogóle mam wielką słabość do ikon wszelakich :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Agatko, cieszę się że Ci się podoba! Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  2. Wyobrażam sobie wzruszenie mamci. Taki prezent od córki, wykonany własnorecznie to największy skarb. Ewuniu malujesz jak dla mnie prześlicznie. Dopracowujesz szcegóły i najdrobniejsze detale. Maluj kochana maluj bo masz do tego talent. Jak mówią ćwiczenie czyni mistrza więc i Ty mistrzostwo osiagniesz. Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Haneczko. O mistrzostwie nawet nie marzę ale będę ćwiczyć na pewno.
      Przesyłam buziaczki.

      Usuń
  3. Ewciu, kolejny obraz/ikona którą mogę się zachwycać. Poprzez naśladowanie możemy się wiele nauczyć, to właśnie dobra droga dla samouków, by w efekcie wypracować swój styl - takie jest przynajmniej moje zdanie. Pędzle - warto podpytać w sklepie dla plastyków (np. Matejko w Katowicach). W dużej mierze to kwestia tego czym (jakimi farbami) i na czym się maluje. Z czasem sama zauważysz jakie pędzle najlepiej odpowiadają Tobie. Pewnie te z naturalnego włosia będę najwdzięczniejsze. Sama mam z kilkanaście pędzli, a zawsze mi jakiegoś brakuje :-)
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko. Masz całkowitą rację co do tych pędzli. Mam ich mnóstwo, przy decu wystarczały ale teraz się nie sprawdzają. Na razie używam tylko akryli. Złości mnie, że moje cieniutkie linie nie są wystarczająco cieniutkie. Czas na zakupy.
      Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  4. Przepiękny obrazek Ewuniu. Właśnie go pokazuję mężowi i oboje podziwiamy. Zastanawiam się jak malujesz twarze? Na takim drewnie to chyba trudno. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu. Twarze najpierw szkicuję ołówkiem a potem delikatnie cieniuję (cieniutkim pędzelkiem) farbą rozcieńczoną wodą. Im bardziej rozcieńczona jest farba tym jaśniejszy efekt. Na razie nie znalazłam lepszego sposobu.
      Cieplutko pozdrawiam Ciebie i Twojego męża!

      Usuń
    2. Dziękuję za odpowiedź i pozdrowienia.

      Usuń
  5. Ewuś, malowanie masz we krwi, świetnie sobie radzisz, nie mając w tym kierunku wykształcenia. Może to i dobrze, bo tym sposobem odwzorowania, stworzysz swój własny, niepowtarzalny styl. Sama nie maluję, ale to co Ty robisz z tymi deseczkami, tworząc piękne ikony, bardzo mi się się podoba. Delikatność jaką osiągasz pociągnięciem pędzla jest zachwycająca. Wcale nie jestem zdziwiona, że Mama zachwycona takim, jedynym w swoim rodzaju dziełem córki, której nie obraź się, na stare lata, zachciało się zgłębić tajniki malarstwa.
    Pozdrawiam pełna zachwytu.)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie obrażam się Danusiu, taka jest prawda. Zawsze chciałam malować ale jakoś życie zleciało zbyt szybko i nigdy nie miałam czasu. Może nie nadrobię straconego czasu i nie zostanę mistrzem pędzla ale trochę przyjemności na stare lata sobie podaruję. Bardzo Ci dziękuję za doping i ciepłe słowa. Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  6. Ewuniu, maluj dalej. Intuicja w tej dziedzinie jest najważniejsza. Mateczka jest cudowna:) Z niecierpliwością wypatruję kolejnych Twoich prac:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Natalko, jest mi bardzo miło. Gorąco Cię pozdrawiam.

      Usuń
  7. ewuniu, Mateczka jest zachwycająca :))) Buziam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Jadziu i przesyłam uściski.

      Usuń
  8. Śliczna Bozia! Mama na pewno będzie zachwycona! Serdeczności Ewuniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Andrzejku i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  9. Pierwsze co zauważyłam to blask bijący od obrazu. Zachwyca mnie twarz i podziwiam, tak precyzyjne, jej wykonanie. Podziwiam również cierpliwość, której wymagało namalowanie tylu wzorów. Jednym słowem mistrzostwo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście długo męczyłam te drobne wzorki. Użyłam złotej farby stąd blask.
      Cieszę się Anitko, że Ci się podoba. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  10. Ewuniu, widzę że wprowadzasz co raz to nowsze techniki rękodzieła? I super! Czyli ,,rozwijasz skrzydła";) Jeśli chodzi o pędzle, to do farb akrylowych używam ze sztucznego włosia. Bo są tanie. Zdecydowanie lepsze są z włosia sobolowego, bo dobrze wchłaniają wodę, ale są drogie. Są jeszcze z włosia wiewiórki. Idealne do malowania bombek choinkowych;) Osobiście polecam Ci te ze sztucznego włosia. Do akwareli w sam raz. No i w zależności, co malujesz - musisz dobrać pędzle. Skonie ścięte, okrągłe etc. No i na pewno potrzebne będą Ci te do cienkich wzorków, czyli nr 1, ewentualnie 0,5;) a do farb olejnych - oczywiście szczecinowe;) Twoje dzieło jest piękne, więc nie dziwię się, że Mama wzruszona;) Pozdrawiam Cię cieplutko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę Małgosiu że muszę się jeszcze sporo nauczyć - i zacznę od pędzli bo to podstawa. Bardzo Ci dziękuję za dobre rady, na pewno z nich skorzystam! Przesyłam uściski.

      Usuń
  11. Przepiękne! Maluj zdecydowanie, my będziemy podziwiać. Te detale i twarz są zachwycające...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Olu, jest mi bardzo miło! Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  12. Przepiękna Mateczka!
    A z pędzlami mam problemy od lat, jako, że farby olejne są wymagające!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu i przesyłam serdeczności.

      Usuń
  13. Ewuniu, Twoje malowanie już jest zachwycające. Masz talent ogromny. Podziwiam obraz, ale i rzeźba w Twoim wykonaniu jest wspaniała. Pracuj nad tymi technikami, bo tworzysz cudowne rzeczy.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję Ewuniu, to bardzo budujące. Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  14. Ewuniu od wczoraj kiedy po raz pierwszy zobaczyłam Twoją ikonę nie mogę wyjśc z podziwu . Jest namalowana po mistrzowsku. Nie znam ani na malarstwie ani tym bardziej na pędzlach . Ale to co widze to pełen profesjonalizm . Jak dla mnie wszystko jest idealne , twarze wychodza Ci cudnie z najmniejszymi detalami a w tej pracy najbardziej mnie zachwyciła ta źółta szata , ileż tam jest detali i jak pieknie wymalowanych wyglada jak jak koronka.
    Piękny prezent zrobiłaś mamie :-)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Anusiu za te wszystkie ciepłe słowa. Jestem po prostu wzruszona! Namalowanie tej szaty zajęło mi mnóstwo czasu dlatego miło mi że się podoba. Przesyłam buziaki.

      Usuń
  15. Już mowiłam że jesteś artystką i znowu to powiem-jesteś wielką artystką!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie myślę tak o sobie Basiu, jestem tylko raczkującą amatorką która pilnie ćwiczy. Ale jest mi bardzo przyjemnie czytać tak pochlebne komentarze, to motywacja do dalszego tworzenia.
      Dziękuję i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  16. Wcale sie nie dziwie że mama była wzruszona bo ikona jest przepiękna !!
    Podziwiam bo ja nie potrafię malować i dla mnie jest idealny
    pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Renatko i również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  17. Cudo. Podziwiam detale- korona i szata świetne.

    OdpowiedzUsuń
  18. Powiększyłam sobie obrazek, żeby się pozachwycać. Prześliczna ikon Ci wyszła, efekt naśladowania czy nie - emanuje z niej niesamowity spokój.
    Precyzja niesamowita.
    Podbieram dziecku pędzle, których używa do malowania modeli - ma dobre chyba produkcji Kozłowskiego albo Italieri, zaczynające się w numeracji od 0 i od 00. Do precyzyjnych rzeczy jak znalazł.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Madziu, także za podpowiedź w sprawie pędzli. Wygooglam sobie i poczytam.
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  19. Ewuś,mama wzruszona - wcale się nie dziwię...... kto by nie był ? obrazek jest śliczny,już kiedyś napisałam że jesteś aniołem i nie zmienię zdania :))
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Marylko. Czytając takie komentarze czasami właśnie tak się czuję.
      Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  20. Świetny obraz - piękne kolory - bardzo mi się podoba :) pozdrawiam cieplutko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewelinko i również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  21. Świetna ikona Ewuniu, na malowanie nigdy nie jest za późno mój sąsiad dopiero na emeryturze zaczął malować i szło mu to nieźle. Kopiował słynnych mistrzów i sprzedawał w "Dessie" w Katowicach swoje prace. Też nie miał wykształcenie w tym kierunku był totalnym samoukiem, więc wszystko jeszcze przed Tobą, maluj ćwicz i czerp z tego radość, bo bardzo dobrze Ci to wychodzi. Mama na pewno była wzruszona:) pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Moniczko. Twój sąsiad niewątpliwie miał niezwykły talent. To dobry przykład na to, że marzenia można spełniać w każdym wieku. Przesyłam uściski.

      Usuń
  22. Mateczka piękna ... jestem pod ogromnym wrażeniem. Ewuś, to nie wykształcenie decyduje o efekcie lecz talent,a Ty go masz..zatem maluj, bo to lubisz co widać po efektach. W tą ikonę włożyłaś nie tylko swoją pracę ale i serce ... zatem niech Twoje marzenia się spełniają.
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu! Pięknie to napisałaś, jestem wzruszona. Pozdrawiam Cię bardzo ciepło.

      Usuń
  23. Ewuni! obraz prześliczny, Twoja mama będzie ci wdzięczna za taki malunek. Jesteś mega zdolna, Maluj i pokazuj bo Twoje prace zachwycają. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo miłe Elu, serdecznie dziękuję! Przesyłam uściski.

      Usuń
  24. Prześliczna praca w cudownych kolorach.Miło slyszeć ,że to co robisz sprawia radość .Od dawna trzymam kciuki za Twoje malarskie poczynania.Temat pędzli znam troszkę z doświadczenia kiedy zaczynała malować moja mama .Po czasie okazało się ,że wybrane rozmiary były znacznie za małe i przyczyniły się się do bardzo drobiazgowego malowania .Jak wiadomo we wszystkim co robimy potrzebna jest praktyka i doświadczenie i tylko w ten sposób odkrywamy własną drogę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam tego świadomość Grażynko i wiem, że jestem na samym początku tej drogi. Pomalutku uzupełnię swój warsztat i mam nadzieję robić przynajmniej niewielkie postępy.
      Bardzo dziękuję za miły komentarz i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  25. niezwykły, podziwiam talent i zawzięcie :)

    OdpowiedzUsuń
  26. nie wiem jakim regułom podlega pisanie ikon,
    cos tam słyszałam, że złoto musi być...
    ale mówi się, że jest to specyficzna "rozmowa" artysty z Bogiem
    a jak sobie rozmawiają, nie postronnym oceniać... ;-D

    zwykle ikony nie są idealnym (w stylu rubensowskim) odwzorowaniem postaci
    to raczej zarys... ale mają to coś...
    i o to chyba w tym chodzi :-DDD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pisanie ikon to prawdziwa sztuka, nawet nie śmiem twierdzić że potrafię. Jestem nimi zafascynowana ale mój warsztat na razie jest zbyt młody i zbyt amatorski. Tworzę instynktownie i uczuciowo.
      Dziękuję za ten komentarz. Zapamiętam na pewno "rozmowę artysty z Bogiem" - idealne określenie.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń

Ślicznie dziękuję za każde miłe słówko pozostawione na moim blogu.