niedziela, 19 marca 2017

Jak Bridget

Witajcie kochani.
Dziś proponuję wrócić na chwilkę do mojej księgi, pokażę Wam kolejny wpis. Temat: "Ulubiony bohater". Wybrałam postać znaną, trochę kontrowersyjną ale jestem pewna, że bliską każdej z nas.
Każda z nas musi choć raz odkryć w sobie zwariowaną, nieracjonalną i dziwaczną istotę - pełną kompleksów i niedoskonałości, walczącą ze swoimi słabościami, zagubioną i niezrozumianą ale także pełną wiary i nadziei, szukającą przyjaźni i miłości.
W pewnym sensie każda z nas jest trochę jak Bridget Jones - mam rację?
Może niechętnie się do tego przyznajemy ukrywając często swoje wewnętrzne rozterki ale któż ich nie ma. Lubię Bridget i jestem do niej podobna w wielu aspektach z wyjątkiem tego, że nie jestem singlem szukającym drugiej połowy.
Ten wpis sprawił mi wiele radości. Wykorzystałam grafiki z adaptacji filmowej. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
A kto z Was czuje się czasem jak Bridget?
Ściskam Was serdecznie i ciepło!

55 komentarzy:

  1. Wspaniały wpis Ewuniu!

    OdpowiedzUsuń
  2. O tak jestem osobą pełną niedoskonałości tych zewnętrznych hi hi, przyznaję się. Wpis Ewuniu super, podziwiam jak fantastycznie potrafisz połączyć ze sobą tyle różnych elementów w jedną wspólną całość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się Lidziu, że Ci się podoba. A niedoskonałości - któż ich nie ma?
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  3. Świetny ten dzisiejszy wpis Ewuniu:)Bridget z kolorowymi pasemkami we włosach wygląda rewelacyjnie!!!świetnie połączyłaś ilustracje,dobrałaś słowa.Te strony księgi są jak każda z nas...Jak kobieta,z całą jej kobiecą naturą!
    Od strony artystycznej również podziwiam szczerze.
    Miłej niedzieli Ewuniu:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Adusiu! Te pasemka mają symbolizować odrobinę fantazji. Masz rację - kobieca natura jest mocno skomplikowana ale może właśnie to jest w nas fascynujące. Gorąco Cię pozdrawiam.

      Usuń
  4. Witaj Ewcia, Twoja księga zapełnia się bardzo intrygującymi, pełnymi artyzmu i doskonale przemyślanymi wpisami. Wspaniale uchwyciłaś aspekty kobiecości na przykładzie tej bohaterki - i masz rację, każda z nas w większym lub mniejszym stopniu identyfikuje się z Bridget. Tak nasza natura, choć chcemy być silne i niezależne nieraz okazujemy się również słabe i bezradne - może faktycznie niewiele z nas chętnie się do tego przyznaje ale u każdej zdarzają się też te słabsze chwile. Ewuniu - wpis pod względem artystycznym jak zawsze fantastyczny, podobają mi się hasła, jakie umieściłaś na kartach, wszystko razem jest genialne i przemawia do mnie!!! Dzięki serdeczne że znalazłaś chwilkę na wizytę u mnie i za Twoją wiadomość - bardzo się ucieszyłam, będę pisać jutro, bo dzisiaj nadrabiam zaległości kreatywne z tygodnia i chyba będę zakręcona wiosennymi pracami. Zgłosiłam karteczkę na wyzwanie u Danusi - w końcu;-))) Przesyłam buziaczki i życzę dużo odpoczynku w ten niedzielny, piękny dzień:-))) Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę Halinko, że ten wpis przemawia. Czasem warto sobie przemyśleć pewne nasze zachowania, poszukać przyczyn niepowodzeń i słabości. Ale najważniejsze jest żeby zaakceptować siebie i uwierzyć, że możemy bardzo dużo.
      Cieszę się też, że dołączyłaś do kolorystek!
      Dziękuję Ci za ciekawy i serdeczny komentarz. Ściskam Cię bardzo mocno!

      Usuń
  5. Ewuniu, super zabawa z tymi wpisami do Twojej księgi. Pokazujesz tu swoje myśli i cały swój artyzm! Wiele z nas utożsamia się z Bridget, ja chyba nie... Ona mimo wszystko jest silna i przedsiebiorcza mimo swoich śmiesznych zachowaN. Ja to zupełna myszka pod miotłą:) Swietne hasła i świetny wpis. Podziwiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Anusiu, więcej wiary w siebie! Może i myszka z Ciebie ale za to z ogromnym sercem i piękną duszą.
      Gorąco Cię pozdrawiam.

      Usuń
  6. Świetne! Chyba każdy się tak czasem czuje... ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, ja też myślę podobnie.
      Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  7. Kiedyś Bridget była mi bardzo bliska - utożsamiałam się z nią w dużym stopniu i nawet przez jakiś czas pisałam pamiętnik. Kapitalny wpis. Świetnie się czyta i jeszcze lepiej ogląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eluś, bardzo mnie to cieszy.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  8. Ewuniu - masz rację, każda nas w większym czy mniejszym stopniu ma coś w sobie z Bridget Jones:)
    Wpis bardzo fajny - i radosny....taki bardzo pozytywny - przynajmniej ja go tak odebrałam:)
    Życzę Ci spokojnej i pogodnej niedzieli:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę Agusiu, że masz rację. Bridget to pozytywna postać, sądzę że nie można jej nie polubić.
      Ślicznie dziękuję i serdecznie ściskam.

      Usuń
  9. Ewuniu, masz rację: chyba każda z nas odnajdzie w sobie coś z Bridget. A ja to nawet jestem singielką:)
    Wpis piękny i intrygujący. Twoja twórczość ma właśnie te cechę - nie tylko zachwyca, ale też prowokuje do przemyśleń.
    Uściski serdeczne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To piękny komplement Małgosiu, dziękuję z całego serca.
      Ja też ściskam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  10. Ha, ha , ha ale świetny wpis. Bardzo ciekawie zrobiłaś te stronki, tak na luzie i na wesoło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Aguś, że Ci się podoba. Dziękuję i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  11. He he, ja podobnie jak Bridget tyję i chudnę... :-) I chociaż jestem facetem, to też czasami chowam się do mojej skorupki ;-) No i robię różne głupotki, często dosyć śmieszne :-) Serdeczności Ewuniu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No proszę! Wychodzi na to, że to książka bardzo uniwersalna. Każdy potrzebuje czasem swojej skorupki, taka już nasza natura. A z tym tyciem Andrzejku to wiem dlaczego - łasuch z Ciebie nie z tej ziemi.
      Serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń
  12. Ewuniu choć ja nie bardzo czuję klimaty jurnalowe to podoba mi się Twój wpis jako całość. Jest bardzo spójny i stanowi jedna całość. Potrafisz bardzo fajnie pokazać nastroje i emocje. I masz rację w każdym z nas drzemią różne nastroje i emocje.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, cieszę się że Ci się podoba.
      Miłego tygodnia kochana!

      Usuń
  13. I love your blog!
    Do you want to support each other's blog by following each other?:) Please let me know if you do so I can follow you right back x

    xoxo, Nastya

    MY BLOG NASTYA DEUTSCH
    INSTAGRAM

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ale skupiam się raczej na blogach rękodzielniczych.
      Serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
  14. Ewuniu! Piękny wpis, Pewnie że każda z nas ma jakieś kompleksy, Ale Ja uważam że życie jest za krótkie żeby się nimi przejmować, Piękne są te twoje stronki- Pozdrawiam Cię Cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu! Najważniejsze to polubić siebie ze swoimi słabostkami, mamy też całe mnóstwo zalet. Przesyłam uściski.

      Usuń
  15. Wspaniały i niezwykle prawdziwy wpis, Ewuś. Pobudził moje zmysły do myślenia- kazał spojrzeć w lustro... Właśnie takiego "kopa" na tę chwilę potrzebowałam, gdy ważę swoją przyszłość... Serdeczności życzę :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poważne decyzje? Trzymam Jadziu kciuki za Twoje wybory. Ślicznie dziękuję i mocno ściskam.

      Usuń
  16. Świetna i ciekawa interpretacja :) Film bardzo lubię, często oglądam, dla poprawy nastroju :) Pozdrawiam Ewciu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgosiu i również gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Z nutką refleksji!
      Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  18. Bardzo fajna zabawa! Pozdrawiam serdecznie!:)

    xxBasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też pozdrawiam Cię Basiu bardzo ciepło.

      Usuń
  19. Ewuniu, patrzę jak zauroczona, jakie to jest piękne! Podziwiam! Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Moniczko i przesyłam uściski.

      Usuń
  20. Patrzę się jak sroka w gnat i myślę co tam jeszcze w Twojej zdolnej główce się zrodzi.Ewuś wpis świetny ,jak zawsze zadziwiasz,zachwycasz i inspirujesz.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto wie Danusiu, w mojej głowie panuje potworny chaos!
      Dziękuję i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  21. Ewuniu, kolejne świetne strony w Twojej księdze!
    Zaskakujące, jak bardzo poruszają mnie Twoje wpisy, zachęcają do zastanowienia się nad tym, co ja myślę o poruszanym przez Ciebie temacie...
    Artyzm pracy na 6 z plusem!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Iwonko! Strasznie mnie cieszy gdy moje prace są tak odbierane.
      Pozdrawiam Cię serdecznie i ciepło.

      Usuń
  22. Kochana wspaniały wpis!!! Serdecznie pozdrawiam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Dorotko i również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  23. Myślę, że czasami chyba każda z nas czuje się taką Bridges. Podziwiam Twoja kolejną znakomita prace. Buziaczki ślę i wiosny w sercu na cały tydzień

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to właśnie lubię tą postać. Dziękuję Elu i przesyłam serdeczności.

      Usuń
  24. Pewnie Ewuniu kazda z nas jest przynajmniej w cześci taką Bridges. Masz racje, a ja przyznaje sie do tego bez kozery. Twoj wpis jak zwykle wspaniały, pełen refleksjinad sobą, nad życiem. Dziekuje. Pozdrawiam wiosennie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu za miły komentarz. Ja również wiosennie pozdrawiam.

      Usuń
  25. Mimo, że Bridget jest pełna rozterek i niedoskonałości, to karta jest bardzo pozytywna i zabawna. Pięknie i spójnie wszystko skomponowałaś, jest tak bardzo art journalowo :-)
    Nie identyfikuję się z Bridget, choć chyba w każdej kobiecie jest choć mała cząstka z tej postaci (chcemy czy nie :-)).
    Przesyłam uściski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko. Nie wiem czy w każdej kobiecie jest coś z Bridget jednak bardzo mi się podoba sposób w jaki autorka pokazała skomplikowaną psychikę kobiety.
      Ja też ściskam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  26. Świetna karta - bardzo mi się podobają kolorowe pasemka Bridget - wyjątkowo do niej pasują :). Nie czuję się jak ona - chyba za stara jestem...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No co Ty Madziu, ktoś kto szyje lalki na pewno ma młodą duszę. Po prostu jesteś inna. Cieszę się, że Ci się podoba mój wpis - dziękuję i gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  27. Świetny wpis szalony i zwariowany. Tylko gdzie oaza spokoju i rozsądku Mark Darcy? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż, ten wątek rzeczywiście pominęłam. Skupiłam się na początku dziennika i tak jakoś wyszło. Może i szkoda.
      Dziękuję Aniu za miły komentarz i serdecznie Cię pozdrawiam.

      Usuń

Ślicznie dziękuję za każde miłe słówko pozostawione na moim blogu.