Witam Was serdecznie i ciepło.
Ostatnio dużo wyplatam. Bardzo to lubię i chociaż niektórym trudno w to uwierzyć, to zajęcie bardzo mnie uspokaja i wycisza. Powoli wymieniam w pracowni kartonowe pudełka na koszyczki.
Zauważyłam pewną prawidłowość. Robiąc koszyczki dla kogoś w prezencie bardzo się staram. Używam tylko pomalowanych rurek i staram się bardzo starannie robić zakończenie. Ale jak robię koszyczek dla siebie to zaczynam kombinować i wydziwiać. Robię jakieś dziwne sploty i kombinacje, których zazwyczaj nie potrafię nawet powtórzyć. Dzisiaj chcę Wam właśnie pokazać takie dwa dziwadełka.
Pierwszy, niebieski koszyczek to połączenie splotu ósemkowego z prostym i wykończenie, które spróbowałam zrobić po raz pierwszy. Po raz pierwszy zrobiłam też przecierkę. Taka sobie eksperymentalna baryłeczka:
Nie do końca jestem z niego zadowolona. To wykończenie jest dość ozdobne ale bardzo trudno idealnie ułożyć rurki i niezupełnie mi się to udało. Doszłam też do wniosku, że przecierka ładniej wygląda gdy kolory są mniej kontrastowe. Wypróbuję to przy najbliższej okazji.
Drugi koszyczek to już kompletna improwizacja. W bocznej ściance chciałam zrobić jakąś mereżkę. Nie miałam żadnego konkretnego pomysłu. Po każdym okrążeniu wymyślałam sobie jak przekładać rurki. W końcu tak się zamotałam, że nie umiałam sensownie tego zakończyć. Koszyk jest duży i masywny i całkiem niezły ale z pewnością drugi taki już nie powstanie.
Jedno jest pewne, świetnie się przy nich bawiłam. Co więcej - już chodzi mi po głowie kolejne dziwadełko. Czy Wy też lubicie sobie poeksperymentować?
Cieplutko pozdrawiam.
Ogród pozwala nam podziwiać nieskończone piękno natury, tworzenie wydobywa piękno z nas...
Wyplataj, wyplataj robisz to tak doskonale:)
OdpowiedzUsuńJesteś Mistrzynią papierowej wikliny :)
Pozdrawiam
Dziękuję Basiu. Do mistrzyni jeszcze mi daleko ale pracuję nad tym. Cieplutko pozdrawiam.
Usuńbardzo ładne te koszyczki, ja najczęściej eksperymentuję i nie zawsze dobrze na tym wychodzę
OdpowiedzUsuńAle czasami udaje się zrobić coś oryginalnego i niepowtarzalnego, prawda?
UsuńBardzo dziękuję i przesyłam pozdrowienia.
A mnie się podobają Twoje "dziwadełka".
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam:)
Miło mi Danusiu! Dziękuję i przesyłam serdeczności.
UsuńJa lubię eksperymentować Ewuniu, ale sama widziałaś co mi z tego wychodzi;) Zaś Twoje eksperymenty - tylko podziwiać;) Pięknie to robisz;) Wszystko równiutko, bez zagięć... Pozdrawiam Cię cieplutko;)
OdpowiedzUsuńDziękuję Małgosiu. Jestem pewna, że i Ty wkrótce nabierzesz wprawy. Trzymam kciuki za Twoje postępy! Buziaki.
UsuńŻe jak? Z papieru? No nie mogę. Naprawdę? Śliczne. A 'dziwadełka' to chyba takie osoby jak ja, które nadziwić się nie mogą, że to z papieru. Bardzo mi się podobają takie koszyczki.
OdpowiedzUsuńJa też kiedyś tak się dziwiłam i nie wierzyłam dopóki nie dotknęłam. No i zaraziłam się pasją. Może Beciu i Ty spróbujesz? Cieplutko pozdrawiam.
UsuńEksperymentowanie jest fajną sprawą i polecam każdemu.Super Ewuniu ,że oprócz" naukowych doświadczeń" masz przy pleceniu świetną zabawę.Tak trzymaj kochana.
OdpowiedzUsuńCałuski :)
Robię to Danusiu dla przyjemności i z przyjemnością. Dobrze mieć odskocznie od codziennych obowiązków. Przesyłam uściski!
UsuńTo co napisała moja Imienniczka, jest zgodne z moimi odczuciami. Lubię eksperymentować na kanwach, do plecenia koszyków mnie nie ciągnie, ale troszkę rureczek, na próbę zwinęłam sobie, tylko potem nie polubiliśmy się z klejem i stoją sobie bidulki, czekając na lepsze czasy. Twoje dziwadełka, jak je nazywasz są rewelacyjne, wykończenie tego pierwszego jest oryginalne, a w drugim ta mereżka mnie zachwyciła.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam nadal wiosennie, szaro buro, nieciekawie za oknem.
Nic na siłę Danusiu, najlepiej skupić się na tym co robimy z przyjemnością.
UsuńU nas dziś cały dzień padało, samopoczucie mam takie jak pogoda i tylko spać się chce.
Gorąco pozdrawiam.
Czasem trzeba poeksperymentować :-). Mnie się podobają oba, ale ten drugi wygląda jak z prawdziwej wikliny! Piękne!
OdpowiedzUsuńMiło mi Beatko. Dziękuję i serdecznie Cię pozdrawiam.
UsuńEwciu no Twoje eksperymentalne dziwadełka bardzo mi się spodobały. Ale chyba ten koszyczek z mereżką , bardziej przypadł mi do gustu. Fajnie sobie tak pokombinowac , jak jeszcze efekt ładny to aż się dusza raduje .
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Dziękuję Aniu, miło mi że koszyczki Ci się podobają. Przesyłam buziaki.
UsuńNic tylko uśmiech na twarzy przywołują te Twoje "dziwadełka". Jestes niesamowita Ewuniu. Chyba potrafisz zrobić wszystko czego zapragniesz. Z całego serca gratuluję zdolności. Buziaki.
OdpowiedzUsuńCzy wszystko potrafię Haniu to nie wiem, ale na pewno wszystkiego uparcie próbuję. Bardzo Ci dziękuję i cieplutko pozdrawiam.
UsuńO raju, ale cudeńka! Ja eksperymentuję... ale w kuchni i w ogrodzie. Do haftowania, szycia, wyplatania czy klejenia nie mam cierpliwości i zawsze podziwiam Ewuniu Twoje stalowe nerwy. Ja bym tymi rurkami rozwalił pół domu jakby mi coś nie wyszło. I już słyszę moje epitety skierowane w kierunku tych nieudanych moich koszyczków czy kartek. To pewnie nawet byłoby trochę śmieszne gdybym poradził kartce czym prędzej opuścić lokal mówiąc jednocześnie gdzie i jak głęboko ją mam, używając do tego słów powszechnie uznanych za obelżywe ;) A tak z innej beczki, to ten niebieski jeśli nie ma dna może robić za bransoletkę. Aha, no i rozwaliłaś mnie terminologią: przecierka? mereżka? Człowiek uczy się całe życie, ale dzięki takim osobom jak Ty Ewuniu można odkrywać nowe, nieznane do tej pory obszary! ale się rozpisałem, pozdrowienia Ewuniu! Miłego weekendu! U nas zaczął właśnie padać mokry śnieg :)
OdpowiedzUsuńA rety, Andrzejku - ale z Ciebie temperamentny facet! Uśmiałam się z Twojego komentarza do łez. Ja czasami też zachowuję się podobnie, jak prowadzę samochód. Na szczęście zazwyczaj jadę sama ...
UsuńTen niebieski koszyczek niestety ma dno więc nie może służyć jako bransoletka ale skojarzenie całkiem fajne. Bardzo Ci dziękuję za cudny komentarz i przesyłam pozdrowienia.
świetne bardzo ciekawe sploty super koszyczki
OdpowiedzUsuńPiękne:) Dla mnie to czarna magia, więc pozostaje mi jedynie podziwiać. Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńDziękuję Natalko i również serdecznie pozdrawiam.
UsuńDziwadełka- nie dziwadełka; jak zwał- tak zwał, ale koszyki super wyszły. Mów, co chcesz, ale takie eksperymenty pobudzają wyobraźnię i chęci do ciągłego tworzenia :) Pozdrawiam i gratuluję odwagi w twórczym eksperymentowaniu :))))
OdpowiedzUsuńJa też tak myślę Jadziu, poszukiwanie jest bardzo ekscytujące. Dziękuję i gorąco Cię pozdrawiam.
UsuńW tym cała radość tworzenia, że można sobie poeksperymentować i "nawydziwiać" się do woli. Ja uwielbiam robić coś tylko dla siebie właśnie z tego powodu, że nic nie muszę a wszystko mogę:) Mnie się Twoje eksperymenty podobają:) Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuńDziękuję Olu. Miło mi że myślisz podobnie. Przesyłam uściski.
UsuńWspaniałe koszyczki:) Warto jest eksperymentować, powstają wtedy ciekawe i niepowtarzalne prace:) Pozdrawiam serdecznie:)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję Beatko. Przesyłam serdeczności.
UsuńDziwadełka? Eee gdzie tam, wyszły bardzo fajnie, oba mi się podobają. Eksperymentuj dalej bo efekty są pozytywne :)
OdpowiedzUsuńTo miłe Natalko, dziękuję i cieplutko pozdrawiam.
UsuńEwuniu tworzysz dla przyjemności i z przyjemnością podobnie jak ja;) To jest wspaniałe - tworzenie daje wiele radości i jest odskocznią od codzienności. A eksperymentowanie to bardzo fajna sprawa. Próbujemy czegoś nowego, wymyślamy "to i owo" - rozwijamy się a nie "stoimy w miejscu";) Osobiście lubię bawić się kolorami, formą starając się stworzyć coś ciekawego, innego - choć nie zawsze mi to wychodzi tak jakbym chciała ;) ale nie poddaje się i próbuję dalej.
OdpowiedzUsuńTwoje koszyczki są interesujące, nietypowe i podobają mi się:) Eksperymentuj dalej , bo bardzo fajnie Ci to wychodzi:)
Pozdrawiam cieplutko:) Kasia
Pięknie to ujęłaś Kasiu. Najwięcej radości daje nam zrobienie czegoś nowego a nie tylko powielanie starych wzorów. Ślicznie Ci dziękuję i również pozdrawiam bardzo ciepło.
UsuńBardzo fajne te dziwadełka. Super wyglądają i mają bardzo ciekawe kolorki.
OdpowiedzUsuńDziękuję Milenko, bardzo mi miło!
UsuńMyślę, sobie, że nie wszystko musi być idealne - choć dla mnie to, co zrobiłaś takie własnie jest. Często sami dla siebie jesteśmy najbardziej surowymi krytykami. Pozdrawiam cieplutko :)
OdpowiedzUsuńTak to już jest Emmo, ale dzięki temu wciąż dążymy do doskonałości. Bardzo dziękuję i przesylam serdeczne pozdrowienia.
UsuńŚliczne prace ja niestety nie umiem tej techniki
OdpowiedzUsuńDziękuję Elu i przesyłam serdeczności.
UsuńDziwadełka?,Dla mnie to efekt taki , bo tak miało być !
OdpowiedzUsuńa nierówności nie widzę!!!
To świetnie Kasiu! Dziękuję i gorąco pozdrawiam.
UsuńWcale nie dziwadełka tylko coś nowego i niepowtarzalnego.
OdpowiedzUsuńEksperymentuj dalej i na pewno trafisz na coś co Cię zachwyci.
Bardzo ładne koszyczki i świetne kolory. Pozdrawiam cieplutko.
Bardzo dziękuję Tereniu. Cieszę się, że Ci się podobają moje dziwadełka. Cieplutko pozdrawiam.
UsuńSuper ażurowe koszyczki :) a Ty Ewciu jak każdy artysta... lubisz sobie pomarudzić :)))
OdpowiedzUsuńE tam, nie marudzę tylko analizuję. Sama wiesz Ewuniu jak to jest - zawsze można coś zrobić lepiej.
UsuńMiło mi że koszyczki Ci się podobają. Dziękuję i życzę Ci miłego weekendu.
Tak sobie myślę, że Tobie nawet działanie bez planu świetnie wychodzi :) Sama nazwa "dziwadełka" też mi się podoba :) Eksperymentuj dalej, efekty interesujące. Serdecznie pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Madziu, na pewno eksperymentować nie przestanę. Cieplutko pozdrawiam.
UsuńWspaniałe koszyczki!!! Od czasu do czasu można sobie Kochana poeksperymentować, zawsze wyjdzie coś nowego i ciekawego.
OdpowiedzUsuńCieplutko pozdrawiam:))
Właśnie to miałam na myśli Doniu. Ślicznie dziękuję i gorąco pozdrawiam.
UsuńEksperymenty zawsze najfajniej wychodzą:) Ty Ewuniu marudzisz, koszyczki pięknie wyszły, a ten duży jest niesamowity. Bardzo lubię plecione koszyki:) Eksperymentuj dalej, bo ładnie te eksperymenty wychodzą.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie.
Nie marudzę Aniu, to tylko moje spostrzeżenia i krytyczna samoocena. Może komuś się przyda żeby nie popełnił pewnych błędów? A koszyczki już zagospodarowałam w pracowni, wyglądają całkiem fajnie. Buziaki!
Usuńteż lubię eksperymentować :-P,
OdpowiedzUsuńtak mi zostało po kółku chemicznym :-D
Ekstra! Mam nadzieję Dorotko, że teraz Twoje eksperymenty są mniej wybuchowe. Cieplutko pozdrawiam.
UsuńDzięki eksperymentom wyszły bardzo ładne, oryginalne koszyczki:) warto nieraz sobie popróbować, zwłaszcza gdy tworzy się dla siebie i dla przyjemności. Ja właśnie zaczęłam dno mojej dużej osłony na donicę. Ale teraz widzę, że sposobów rozpoczynania plecionki jest chyba wiele. Już widzę, że początek mojego dna wygląda zupełnie inaczej. Jeszcze się dużo muszę nauczyć, dojść do wprawy. W moim życiu uplotłam dopiero dwa koszyki i kilka drobiazgów. Także wiele przede mną:) Na pewno podglądanie Twoich pięknych prac Ewo będzie mi bardzo pomocne:)
OdpowiedzUsuńBardzo mi miło Anitko. Sposobów jest wiele i każdy z czasem wypracowuje sobie swoje metody - najczęściej właśnie poprzez eksperymentowanie. Ja na przykład oglądając różne kursiki zauważyłam, że wyplatam w przeciwną stronę niż większość osób. Zupełnie nie wiem dlaczego? Najważniejszy jest efekt końcowy.
UsuńPrzesyłam pozdrowienia.
Ewuniu! jakie dziwadełka, śliczności tu widzę, i zazdroszczę, bo jeszcze nie umie takich plecionek robić. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńDziękuję Elizo, to bardzo miłe. Gorąco pozdrawiam.
UsuńŚliczne koszyczki! Ja narazie swoje eksperymenty również z zaplataniem koszyczków zakończyłam na zrobieniu kilkunastu rurek dopiero :):) Czasem mam chęć na zrobienie czegoś innego i ciekawego, ale jak przyjdzie co do czego, to albo czasu wtedy brakuje albo już zapału:) Ale patrząc na te Twoje wyplecione cudne koszyczki chyba jeszcze raz podejmę się tego i moze w końcu się uda:)
OdpowiedzUsuńPoczątki zawsze są trudne ale jak już się wkręcisz w te plecionki to sama zobaczysz jaka to fajna zabawa. Trzymam mocno kciuki i cieplutko pozdrawiam.
Usuńpiękne :) cudna kolorystyka :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ewelinko!
UsuńWow :) Piękne kolory :) Sploty też są niezwykłe. Bardzo lubię je oglądać ale w plecionkach nie jestem dobra, więc zostanę przy podziwianiu :)
OdpowiedzUsuńTo bardzo miłe Asterku. Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
UsuńJa też tak mam Ewuniu ale z decoupage zawsze wydziwiam , przeinaczam a potem mam jeszcze więcej roboty bo muszę wszystko zamalować i zaczynać od nowa . Zawsze szukam czegoś nowego czego nie widziałam u innych i nie trzymam się zasad i reguł ... czasami wychodzą zdumiewające efekty. Twoje koszyki super Ci wyszły zwłaszcza ten pierwszy mi się podoba .Serdecznie pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńWłaśnie dla tych zdumiewających efektów warto eksperymentować Bogusiu, nawet jeśli czasami nam coś nie wychodzi. Bardzo dziękuję Ci za miły komentarz i cieplutko pozdrawiam.
UsuńDziwadełka, chyba tylko z nazwy, bo bardzo fajnie powychodziły. Mereżka świetna:) A eksperymentowanie jest chyba jak najbardziej naturalne, przycież nie chodzi tylko o to, żeby coś wiernie odwzorować. Ja też ciągle coś zmieniam i eksperymentuje. I masz rację, że jeśli robię dla kogoś, to trzymam się tego, co mi wychodzi. Myślę, że to jakiś rodzaj obawy, że mogłoby nie wyjść.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:)
Masz rację Joasiu, całkowicie się z Tobą zgadzam. Dziękuję i przesyłam pozdrowienia.
UsuńFajnie wyszły te Dziwadełka. Dla mnie jako laika w tej dziedzinie , wyglądają ślicznie! ale sama wiesz najlepiej co można zrobic w granicach rozsądku, żeby potem nie polec...Dziękuję Ewciu za udział w mojej zabawie i pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńJa również dziękuję Basiu i gorąco Cię pozdrawiam.
UsuńŚwietne koszyczki i bardzo ciekawe sploty.Przecierane pudełeczko bardzo mi się podoba-lubię eksperymenty
OdpowiedzUsuńi powiem troszkę z doświadczenia ,że nowości jeśli wyjdą cieszą najbardziej.Pozdrawiam serdecznie
Ja też myślę podobnie Grażynko, czasami udaję się stworzyć oryginalnego i niepowtarzalnego.
UsuńBardzo dziękuję i przesyłam serdeczności.
Bardzo fajne koszyki stworzyłaś:) Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńDziękuję Kamilko. Serdecznie pozdrawiam.
Usuńpiękne! to drugie podoba mi się szczególnie
OdpowiedzUsuńMiło mi Alu. Dziękuję i pozdrawiam.
UsuńHehe, śliczne te dziwadełka :-)
OdpowiedzUsuńDziękuję Joasiu!
UsuńCudne prace :)
OdpowiedzUsuńBardzo dziękuję!
Usuń