wtorek, 14 lutego 2017

Pod papugami...

Witam wszystkich bardzo ciepło.
Szukałam dziś w pamięci pomysłu na tytuł dzisiejszego posta, taki kojarzący się z papugami. W efekcie od rana nucę sobie pod nosem Niemena. Siła wyższa, nie będę kombinować.
Tajemnicy też nie ma bo większość z Was zna już zapewne temat lutowego wyzwania w cyklicznych kolorkach u Danusi. Z dwóch możliwych wariantów wybrałam mniej krzykliwą papużkę czyli kombinację niebiesko-czarno-białą. Z pomysłem też nie miałam problemu bo ostatnio z zapałem mediuję na wszystkim co mam pod ręką. Tym razem padło na kalendarz czyli taki niezbędnik przydatny przez calutki rok. Mój tegoroczny kalendarz ma okładkę biało - granatową więc spasował mi idealnie.
Niebieski trochę za mocno daje po oczach. Nie był taki, to efekt nałożenia lakieru. Musiałam go jednak mocno zabezpieczyć bo kalendarz to nie obraz i musi wytrzymać wielokrotne otwieranie.
Wykorzystałam tu gałązki ususzonej lawendy. Nie byłam pewna czy to się uda bo lawenda to krucha roślinka ale udało się. Na powierzchnię naniosłam najpierw dość grubą warstwę szpachlówki i w niej "zatopiłam" gałązki lawendy. Po wyschnięciu  pomalowałam farbą, spryskałam mgiełkami i dwukrotnie polakierowałam. Wszystko pięknie się trzyma! Grafika to papier decu tradycyjnie podmalowany.
I jak Wam się podoba?
Obowiązkowo dodaję jeszcze banerek:
A jak się kalendarz zdeaktualizuje przerobię go na Art Journal - sprawdziłam, da się!
Buziaki dla wszystkich.


94 komentarze:

  1. Cudeńko !!! Ta lawenda wygląda fantastycznie i elficzka wielkiej urody - bajkowa okładka :-))) Pozdrawiam serdecznie :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewuniu, jest mi bardzo miło.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  2. Arcydzieło! Ewciu, próbuję dobrać słowa, żeby opisać swoje wrażenia, ale tym razem muszę się poddać.
    Uściski, kochana.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana Małgosiu, ślicznie dziękuję i serdecznie ściskam!

      Usuń
  3. Jak fajnie wykorzystana została ta lawenda :) Ewciu super i fajnie że będzie Ci służył jeszcze potem, jak już się skończy rok i kalendarz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lidziu, myślę że szkoda mi będzie go wyrzucić po upływie roku.
      Buziaki!

      Usuń
  4. Ewuniu, okładka jest świetna i w pięknych kolorach. Bardzo mi się podoba efekt 3D z lawendą, wróżka jest urocza. Pewnie masz już fajny pomysł na kartę art journal, ale myślę, że w razie czego okładka może pozostać ślicznym obrazkiem w ramce.
    A z tymi piosenkami tak jest, jak wejdą w głowę, to chodzą potem całymi dniami. Ostatnio tak miałam z klonem :-)
    Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Beatko. Myślałam raczej o journalowym notesie. Zrobiłam już taką próbę - wystarczy usunąć część kartek a resztę usztywnić białą farbą i strony są gotowe do journalowania.
      A ja dalej nucę Niemena... Przesyłam uściski.

      Usuń
  5. wow, wow, wow! cudeńko prawdziwe!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie podoba się szalenie! Cudo i tyle! I moja ukochana lawenda i wróżka i wszystko w niebieskościach! Ach Ewuś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Uleńko, jesteś kochana! Gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  7. Też ozdabiam sobie kalendarze, ale Ewuniu Twój to mistrzostwo, nie mogę oderwać wzroku od tego cuda. Cieplutko pozdrawiam 💙💚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślicznie dziękuję Moniczko. Ja pierwszy raz mam ozdobiony kalendarz, szewc w dziurawych butach ponoć chodzi. Przesyłam uściski.

      Usuń
  8. Ewuniu i znów podziwiam nastepne arcydzieło,cały czas się zastanawiam jak można zrobić coś tak fantastycznego :)
    Ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie takie trudne Marylko, wystarczy pomysł i trochę czasu.
      Serdecznie Ci dziękuję i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  9. Mnie podoba się BAAARDZO!!! Cudeńko!!!
    Pozdrawiam gorąco:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu i również gorąco pozdrawiam.

      Usuń
  10. A ja podziwiam, podziwiam, podziwiam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Basiu, Twoja pochwała to dla mnie zaszczyt!

      Usuń
  11. Zawsze z niecierpliwością czekam na nową dawkę wrażeń,u Ciebie Ewuniu.Potrzebuję tego jak powietrza.I znowu mnie nie zawiodłaś.A do tego mój ulubiony niebieski!!!Od razu mi się lepiej oddycha:)
    Za inspirujące wskazówki w pracy z mediami,po prostu Cię uwielbiam.
    Jesteś zupełnie jak ta urocza wróżka z okładki!
    Gorąco pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja czekam Aduś na Twoje komentarze, są przesympatyczne i mocno budujące. Dziękuję Ci serdecznie i mocno ściskam.

      Usuń
  12. Ewuniu! Prześlicznie upiększyłaś ten kalendarz - Pozdrawiam Cię Serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Krysiu i również serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  13. Ewuniu cudowności:) A wiesz, że mam wyhaftowaną taką Lawendową Wróżkę (gdzieś na moim blogu są zdjęcia) - dokładnie taką samą jak Ty użyłaś na okładce:)
    Przepięknie zaczarowałaś okładkę:)
    Ściskam mocno:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To całkiem możliwe Agatko. Ja kupiłam kilka arkuszy papieru do decu właśnie z wróżkami i jakoś rzadko z nich korzystam. Każda wróżka jest wśród innych kwiatów ale wszystkie bardzo sympatyczne.
      Bardzo dziękuję i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  14. Te kwiaty lawendy... Piękny układ i pomysł z kwiatami... Świetnie wszystko skomponowałaś:) Ogromnie mi się podoba:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Ludeczko, ślicznie dziękuję!

      Usuń
  15. OCH ! Ewuniu, przecudna jest ta Twoja okładka! Kalendarz nabrał innego wymiaru, jest teraz bajkowy:) Aż żal używać,aby nie zniszczyć dzieła:)
    Buziaki zostawiam ciepłe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można spokojnie korzystać Anusiu, zalakierowałam okładkę "na sztywno".
      Miło mi, że Ci się podoba! Ja też przesyłam buziaczki.

      Usuń
  16. Śliczny! Ale wiesz Ewuniu, który jest dla mnie najpiękniejszy na świecie ;-) Serdeczności :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mnie to cieszy Andrzejku! Serdeczności.

      Usuń
  17. Ewuniu cudowny kalendarz sobie sprawiłaś. Widzę, że co tylko wpadnie w Twoje zdolne łapki zamieniasz w arcydzieło. Nie sądziłam, że można użyć do tych prac lawendy,a jednak Tobie się udało. Jestem zachwycona Ewuniu. Pozdrawiam i ściskam mocno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Haniu. Nie byłam pewna czy lawenda się utrzyma ale udało się. Myślę, że jeszcze ją wykorzystam.
      Ściskam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  18. Ojejku!! Ewuniu, jak piękiewkomponowałaś Lawendę , jestem zauroczona . Świetna robota i świetnie CI idzie Mediowanie :) Buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Szymciu. Buziaki!

      Usuń
  19. Bardzo energetyczna praca. Dokładnie w takim kolorze powstaje u mnie szalik. To taki telewizyjny kolor i mój ulubiony. To co robisz w technice, którą pokazujesz m.in. w tej pracy to cybernetyka dla mnie, ale wygląda tak że miałabym ochotę podotykać tego. Pewnie długo by to nie przetrwało u mnie, chyba że wstawiłabym do szklanej gablotki jak eksponat w galerii. Śliczna okładka - baśniowa, kojąca, radosna i cudna jak cudny jest świat dziecka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że mediowe prace trudno odpowiednio zaprezentować na zdjęciach. Wiele efektów po prostu nie widać a i kolory często są przekłamane. W realu wygląda to inaczej. Cieszę się Elu, że Ci się podoba. To na prawdę trwała okładka, kalendarza można normalnie używać.
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  20. Ewuniu kalendarz wygląda genialnie!
    kolejna cudowna praca, aż żałuję, ze nie czuje mediów
    pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu. Ja za to wpadłam po uszy w to mediowanie.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  21. Zawsze wspominając o mediowaniu budzisz moje zainteresowanie .Tym razem wzbudziłaś także podziw i oczarowanie .Jest pięknie .Lawendę przymierzałam do wpisu z zapachem ,ale nie poradziłam sobie z jej kruchymi witkami .Cieszę się więc tym bardziej widząc tą roślinkę na Twojej okładce .Świetnie sobie poradziłaś .Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Grażynko, dziękuję! Do księgi lawenda raczej się nie nadaje ale na okładkę jak najbardziej, trzeba tylko ją odpowiednio zabezpieczyć.
      Buziaki!

      Usuń
  22. Bardzo fajny efekt, i pomysł z tą lawendą kapitalny!! Bardzo mi się podoba taki artystyczny kalendarz. A do tego jest w moich elfickich klimatach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Weroniko i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  23. No i co tu powiedzieć Ewuniu .. kolejne wielkie WOW !!! Piknie zmediowałaś tą okładkę. Kolorystyka, dodatki, grafika no wszystko jest przepiękne. A pomysł z okrągłą rameczka i jaśniejszym tłem w środku jest genialny, Patrzę i podziwiam i nadziwić się nie mogę. Jak dla mnie praca mistrzowska.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana Anusiu, ślicznie dziękuję za ciepły komentarz.
      Przesyłam cieplutkie pozdrowienia.

      Usuń
  24. O podoba mi się i to bardzo,Skarbnico pomysłów wszelkich 😁
    Ewuniu zachwycająca okładka,co tu dużo mówić,jak zawsze ciekawe pomysły i wspaniała ich realizacja😊
    Buziaki zostawiam dla 😚

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Małgorzatko, jest mi bardzo miło. Ja też przesyłam buziaczki.

      Usuń
  25. Wśród blogowiczek jesteś niepowtarzalną, bardzo utalentowaną artystką. Twoje prace są dopieszczone w każdym detalu. Oryginalne, nie do skopiowania. Gratuluje Ewuniu wygranej w Candy u Basi. Ja również zapraszam na moje kolejne.
    http://elizaart-handmade.blogspot.com/2017/02/candy-z-serduszkiem.html#comment-form
    Cieplutko pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Eluś, to wiele dla mnie znaczy.
      Rzeczywiście dopisało mi szczęście u Basi, to prawdziwa radość. Twój banerek też już wisi i byłam z gratulacjami. Mam nadzieję, że nie zrobiłam Ci przykrości ale wygrałam ostatnio u Ciebie piękny prezent, który był początkiem nowej pasji.
      Ściskam Cię bardzo mocno.

      Usuń
  26. Ewuś wspaniałe mediowanie,pięknie wszystko skomponowane.A już te suszone kwiatuszki,wtopione w całość to jak wisienka na torcie.Nieustannie zachwycasz i zaskakujesz pomysłami a to tygryski lubią najbardziej .
    W takim kalendarzu to nie pogubisz co ,gdzie ,kiedy ,z kim i od kogo :)
    Dzięki kochana za udział w zabawie,to prawdziwa przyjemność gościć taką artystkę .
    Miłego tygodnia ,buźka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Danusiu! Twoje pomysły wspaniale inspirują i już czekam na kolejny.
      Przesyłam serdeczności.

      Usuń
  27. Podoba się, nawet bardzo. Całe bogactwo różnych faktur, ślicznie skomponowanych z rysunkiem, no i ta lawenda..., ja bym się chyba nie odważyła na taki pomysł, bo to jednak bardzo delikatna roślinka po ususzeniu, a tymczasem, znów się okazuje, że do odważnych świat należy:) Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem warto spróbować, tyle dobra daje nam natura że żal nie spróbować. Musiałabym się bardzo napracować, żeby zrobić z masy takie gałązki.
      Dziękuję Oluś i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  28. Cześć Ewuniu, REWELACJA - przecudnie skomponowałaś wszystkie dodatki, jest bardzo mediowo i bardzo pomysłowo, kółeczko i kontrastujące ze sobą kolory tła dały wspaniały efekt, jestem bardzo ciekawa jak zachowa się suszona lawenda po pewnym czasie użytkowania kalendarza, czy nie będzie zbyt krucha i delikatna i nie zacznie się niszczyć. Ewuniu, to prawdziwa przyjemność zaglądać do Ciebie, robisz cudowne rzeczy i ciągle czymś zaskakujesz. Kochana, życzę Ci zadowolenia z użytkowania tego cuda.
    Pozdrawiam, mocno ściskam i jestem ciekawa na co mam się przygotować kolejnym razem??? Oczywiście życzę Ci powodzenia w papuzim wyzwaniu :-))) Pa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Halinko. Lawenda już się nie będzie kruszyć, jest mocno usztywniona farbą i lakierem. Straciła przez to swoją delikatność ale jest trwała.
      Co będzie dalej? Może wrócimy znów do księgi...
      Mocno Cię ściskam.

      Usuń
  29. Wow, kawał dobrej pracy :) Dzieje się tam sporo, trzeba dobrze poogladać. Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aguś, jest mi bardzo miło!

      Usuń
  30. Ewuś cokolwiek zrobisz jest prześliczne pozdrawiam buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Arletko i również przesyłam buziaki.

      Usuń
  31. Ewuniu, cudo!!!
    Zachwyciła mnie ta wtopiona lawenda - jak ja ją kocham...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Iwonko, serdecznie dziękuję!

      Usuń
  32. Rewelacyjna praca! Podziwiam Twoje pomysły, są takie nietuzinkowe. Serdeczności przesyłam:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Alinko i cieplutko Cię pozdrawiam.

      Usuń
  33. Piekny ten kalendarz - w tych kolorach taki nostalgiczny - idealnie pasuje do wspomnień. Ślicznie wkomponowałaś tego kwiatowego elfa, powstała zachwycająca całość. I ta lawenda :)
    Gratuluję pomysłu, wykonania - niech dobrze służy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję Madziu. Ja również gorąco Cię pozdrawiam.

      Usuń
  34. Patrzę na kolejne zdjęcia, szczegóły pracy i nie mogę wyjść z podziwu. Piękne i już. Pozdrawiam ciepło.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Ewuniu! Ślicznie dziękuję i przesyłam serdeczności.

      Usuń
  35. Wymiatasz? Zaskakujesz? nie Ty po prostu niesiesz radość moim oczom- dziękuję :*
    Art Jurnal będzie wspaniały z niego zwłaszcza kiedy widzę Twoją księgę ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Anitko, jesteś kochana. Mocno Cię ściskam.

      Usuń
  36. Cudne kolory fajna grafika i fantastyczne dodatki!! Taki kalendarz to jest coś:) Z przyjemnością można do niego zaglądać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  37. Zachwycająca okładka,elf w ogrodzie w blasku księżyca,jak pięknie wkomponowałaś te kwiaty,bardzo mi się podoba,,a żeby zrobić z kalendarza art journal to nigdy nie pomyślałam,a tak czasem żal wyrzucać jakiś szczególnie udany,teraz już wiem co z nim zrobić,pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Lucynko. Często kalendarze mają wspaniałe, skórzane okładki - aż się prosi żeby do czegoś je wykorzystać. Myślę, że to dobry pomysł na art journal.
      Przesyłam uściski.

      Usuń
  38. Wow jestem zachwycona twoim kalendarzem jest przepiękny pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  39. Śliczne wyszło :) Bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Reniu i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  40. Przepiękny kalendarz:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, dziękuję. Przesyłam serdeczne pozdrowienia.

      Usuń
  41. Toż to dzieło sztuki po prostu :-)

    OdpowiedzUsuń
  42. O ja! Wygląda fantastycznie! Bardzo mi się podoba.
    Pozdrawiam cieplutko :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Kamilko i również cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  43. Ojej, ale to ładne! Podoba mi się kompozycja, kolorystyka, wykorzystanie lawendy i rameczki, super! :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Wspaniała okładka! Taki piękny kalendarz zapewne chcętniej się otwiera :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu, to bardzo miłe.
      Cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  45. Śliczna okładka z takim kalendarzem bym się nie rozstawała :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To miłe Marzenko, dziękuję i cieplutko pozdrawiam.

      Usuń

Ślicznie dziękuję za każde miłe słówko pozostawione na moim blogu.