piątek, 24 stycznia 2020

Mediowe pudełeczko.

Witajcie kochani.
Dziś trochę recyklingu i trochę mediów. Pokażę Wam niewielką szkatułkę nad którą pracowałam jeszcze w grudniu. Szkatułka ma nietypowy jak na szkatułkę kształt ale powstała w taki sam sposób jak te, które wcześniej pokazałam. Kształt wynika z pudełka - bazy, które poddałam recyklingowi a jest to opakowanie po herbatkach z rumianku. Wszystkie ścianki wzmocniłam kartonem i dorobiłam stosowne wieczko. Do ozdobienia użyłam wykrojnikowych wycinanek. To fajny sposób - wystarczy skleić ze sobą kilka jednakowych kształtów wyciętych maszynką z dowolnego papieru lub kartonu. Rodzaj nie ma znaczenia bo i tak całość pokrywamy farbą. Od ilości sklejonych elementów zależy efekt przestrzenny kompozycji. Najczęściej sklejam ze sobą cztery jednakowe elementy ale element na wieczku pudełka powstał z kilkudziesięciu wycinanek. Nie policzyłam ale było ich całe mnóstwo.
Pudełko wykończyłam tradycyjnie już metodą suchego pędzla i polakierowałam.
A to dowód, że recykling był:
Najbardziej jestem zadowolona z efektu na wieczku, wygląda to świetnie ale sklejanie tak wielu elementów to strasznie żmudna robota.
A Wam jak się podoba?
Miniony tydzień przyniósł wiele wrażeń. Byliśmy oczywiście w przedszkolu na występach z okazji dnia babci i dziadka - nasza wnusia recytowała, tańczyła i śpiewała - wzruszeniom nie było końca. Ale to nie wszystko. W ubiegłą niedzielę byliśmy na jasełkach przygotowanych przez dzieci z przedszkola. Nasza wnusia była aniołkiem, jednym z pięciu. Wszystkie aniołki ubrane były w piękne białe sukienki do których doszyte były światełka. Gdy w kościele zgasły światła i popłynęła anielska muzyka aniołki zaczęły tańczyć przed ołtarzem. Trudno to opisać słowami ale wszystkim zaparło dech w piersiach.
Zdjęcie nie oddaje tego uroku ale były to magiczne chwile. Nasza wnusia to druga dziewczynka od prawej strony. A tak wyglądał nasz aniołek na zbliżeniu:
Jestem z niej bardzo dumna:)
Miłego weekendu kochani!

wtorek, 21 stycznia 2020

Dziennik emerytki - Etoile

Witam Was cieplutko.
Dziś zapraszam do obejrzenia kolejnego wpisu w dzienniku emerytki.
Kartę podarowała mi Daria znana w sieci jako Etoile a jej bloga znajdziecie pod adresem: http://eetoilee.blogspot.com/.
Przyznaję, że jest to dla mnie spore zaskoczenie bo Darii wcześniej zupełnie nie znałam.
Z przyjemnością wędrowałam sobie po jej blogu oglądając piękne i kreatywne prace. Daria tworzy wspaniałą biżuterię, świetne kartki i inne papierowe prace. To bardzo kreatywna osoba.
I choć nie udało nam się nawiązać bliższych kontaktów jestem wdzięczna za uroczą kartę i czasami zaglądam na jej bloga.
Karta od Darii jest ładnie zmediowana i zawiera piękną, ponadczasową myśl.
Oprawiłam ją jak umiałam najlepiej starając się dopasować tonację kolorystyczną.
Oto efekt:
Dziękuję Ci Dario za kartę i kolejne miłe wspomnienie:)))
W ramach podziękowania przygotowałam dla Darii mediowy notes. Notes niestety pechowy bo dotarł do Darii uszkodzony - poczta się nie popisała. Było mi przykro bo spędziłam nad nim mnóstwo czasu no i prezent wypadł bardzo blado. Wydawało mi się, że powierzchnia okładki jest solidnie zabezpieczona podwójną warstwą lakieru a jednak w transporcie został zniszczony prawy, górny róg okładki - mogłam to zobaczyć na zdjęciu od Darii. Nie mam pojęcia jak to jest możliwe.
Przed uszkodzeniem notes wyglądał tak:
Przepraszam Cię Dario za tą wpadkę, nie ja zawiniłam ale i tak jest mi ogromnie przykro.
A Wam kochani dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam bardzo ciepło:)