środa, 20 lutego 2019

Dziennik emerytki

Witam Was kochani!
Wiele się u mnie ostatnio zmieniło. Zbieram się do napisania tego postu już od 20 dni ale z niewiadomego powodu jakoś mi nie idzie. Czas się jednak przyznać - jestem emerytką :)))
Jeszcze nie taką pełnoprawną bo 60 lat skończę dopiero w czerwcu ale z pewnych powodów od 20 dni jestem wolna od zawodowych zobowiązań. Dziwne to uczucie, czuję się na razie jak na dłuższym urlopie. Nie bardzo jeszcze wiem co zrobić z tą długo oczekiwaną wolnością, jedno jest pewne - nudzić się nie będę. Jestem teraz na etapie zmiany priorytetów, słowo "muszę" zamieniłam na "mogę" albo "powinnam" i ze zdziwieniem odkryłam, że to wymaga dodatkowej motywacji.
Od dłuższego czasu marzyłam o tej chwili, snułam marzenia i plany. I wiecie co, najfajniejsze jest chyba to oczekiwanie :) Tak czy inaczej rozpoczynam kolejny etap swojego życia, etap ostatni.
Mam nadzieję, że jesień mojego życia będzie pogodna i pełna słońca. Niecierpliwie czekam na wiosnę i nowy sezon w ogrodzie dla którego będę miała teraz znacznie więcej czasu. Więcej czasu będę miała też na blogowanie i realizację swoich pasji. A skoro o pasjach mowa - postanowiłam założyć sobie "Dziennik emerytki".
Dziennik nie będzie zwykłym pamiętnikiem, jest raczej formą journalu w którym chcę zachować na pamiątkę różne, ważne wydarzenia, swoje i nieswoje równie ważne myśli i spostrzeżenia. Oprócz zapisków ważna jest tu również oprawa graficzna bo ona potrafi być czasem bardziej wymowna od słów. Mój dziennik jest grubą księgą, która pomieści wiele wpisów. Dziś chcę Wam zaprezentować okładkę i pierwszy wpis.
Tak wygląda okładka dziennika. A oto pierwszy wpis:
Tak to mniej więcej będzie wyglądać. Każda ze stron jest swoistą opowieścią graficzną. Na każdej stronie znajduje się mnóstwo kieszonek i skrytek w których zamierzam przechowywać karteczki i tagi z zapiskami. W jednej z kieszonek umieściłam (na szczęście!) tag z moją patronką, który dostałam kiedyś od pewnej blogowej przyjaciółki.
A poniżej tekst, który zapisałam jako pierwszy. To zupełny przypadek - fragment piosenki którą właśnie grało radio - wydała mi się idealnie pasująca do tematu :)
Pozostałe zapiski pozwolę sobie zostawić dla siebie.
Jak Wam się podoba taki pomysł?
Od czasu do czasu będę prezentować kolejne wpisy.
Mam też pewne marzenie - chciałabym abyście i Wy stali się częścią mojego dziennika, miałabym cudowną pamiątkę. Stąd moja ogromna prośba - zechcecie zrobić dla mnie taką kartę? Nic wielkiego - kawałek kartki choć odrobinkę mniejszej od A4 i jednostronnej żebym mogła ją wkleić do księgi. Może być dowolnie, na "płasko" ozdobiona, możecie napisać coś od siebie a jeśli ktoś mógłby dodać swoje zdjęcie to radość byłaby ogromna. No i żeby to była karta spersonalizowana. Oprawię ją najpiękniej jak potrafię i już na zawsze pozostanie wśród moich najpiękniejszych wspomnień. Wiem, że proszę o kawałek Waszego cennego czasu ale termin wykonania nie ma tu znaczenia, poczekam ile będzie trzeba. Mogę na Was liczyć?
Większość z Was ma już mój adres a jeśli ktoś nie ma to proszę o kontakt na ewajurewicz106@gmail.com.
Czuję się trochę niezręcznie ale wiem, że nasz blogowy świat jest wyjątkowy a na blogowych przyjaciół zawsze można liczyć :) Z góry dziękuję każdemu kto zechce spełnić marzenie świeżo upieczonej emerytki.



sobota, 16 lutego 2019

Księga - zestaw nr 5

Witam Was kochani w ten piękny i słoneczny, sobotni poranek!
Mimo, że luty to wciąż miesiąc zimowy to aura zafundowała nam małą namiastkę wiosny. Już wczoraj było pięknie - temperatura 14 stopni, słoneczko i zapach wiosennego wiatru. Podobny ma być również weekend. W wazonie czaruje pierwszy bukiet z baziami, czyż to nie fantastyczne?
W tym optymistycznym nastroju przynoszę Wam dziś kolejne strony mojej księgi. Powstały według wytycznych Grażynki z zestawu nr 5.
Zestaw dość prosty jak widać na zdjęciu - zadrukowany papier i dwie różne serwetki. Dodatkowo jest jeszcze tkanina, zamiast niej użyłam bawełnianej siateczki. Całość jest graficzną interpretacją cytatu idealnie pasującego do dzisiejszego poranka:
"Świat potrafi być piękny.
Czasem trzeba tylko odsłonić zasłonę codzienności."
Wspaniałego weekendu kochani!!!