czwartek, 19 września 2019

Dziennik emerytki - z odrobiną natury

Witajcie kochani.
Tak jak obiecałam w ostatnim poście dziś kolejny wpis w dzienniku emerytki.
Na początek mała zagadka - z kim kojarzy Wam się tytuł posta?
Podpowiem Wam - to przesympatyczna, bardzo zdolna i bardzo kreatywna osoba.
Jej prace są niezwykle subtelne. Pięknie maluje i rysuje a jej anioły mają charakterystyczne, ciepłe i pełne wyrazu twarze. Ktoś się już domyślił?
Na jej blogu o nazwie "Rękodzieło przy kawie" znajdziecie wiele ciekawych prac wśród których są i kartki ale przeważającą część stanowią ......zakładki z suszonymi roślinkami!
Teraz nie ma już wątpliwości, że chodzi o Izabelkę - nick "Kicikicitata". Tego nicku dotychczas nie rozszyfrowałam i zupełnie nie kojarzy mi się z Izabelką ale jest charakterystyczny i zapada w pamięć:)
Jak wiecie mam słabość do roślin więc bezwzględnie podziwiam jej zakładki i sposób w jaki Iza potrafi oprawić każdą zasuszoną roślinkę tworząc niezwykłe miniatury.
Karta dotarła do mnie jeszcze w lipcu ale czekała w kolejce bo wpisy do dziennika robię według kolejności napływania kart.
Zostałam bardzo hojnie obdarowana przez Izabelkę.
Karta jest przepiękna! Zachwyciło mnie wspaniałe, akwarelowe tło o wyrazistych kolorach uzupełnione oczywiście suszonymi roślinkami. Do tego świetne przydasie, komplet dodatkowych czterech zakładek i karta z przemiłym listem.
Dużo tego a ja chciałam koniecznie wszystkie elementy (oprócz przydasi) zmieścić w dzienniku.
Tematycznie pozostałam przy skojarzeniu z naturą, kolorystycznie starałam się dopasować.
To było jedno z trudniejszych zadań ale udało mi się znaleźć miejsce na wszystko. Na lewej stronie umieściłam kieszenie na zakładki i na kartę.
Tak wygląda wpis ze wszystkimi elementami.
Po usunięciu załączników jest bardziej czytelny.
Pozaglądajmy teraz w zakamarki :)))
I jak oceniacie mój wpis? Mam nadzieję, że udało mi się "utrzymać poziom" :)
Ogromnie Ci dziękuję Izabelko za ten piękny dar i kolejne, wzruszające wspomnienie.
Serdecznie pozdrawiam!

poniedziałek, 16 września 2019

Rogaty parawanik i banerki

Witam Was cieplutko.
Dziś postaram się zaliczyć dwie kolejne, wrześniowe zabawy - u Uli i u Ewci.
Z Ulą bawimy się w robienie kartek BN przez cały rok. Świetna sprawa bo z miesiąca na miesiąc zapasik rośnie. W dodatku Ulcia wymyśla różne fajne formy kartkowe więc na pewno nudno nie jest.
We wrześniu mamy parawanik, to bardzo efektowna forma kartki. Ucieszyłam się z tej propozycji bo takich kartek jak dotąd zrobiłam niewiele.
Mój parawanik jest rogaty, tak dosłownie. Rogate grafiki bardzo długo czekały na swoje pięć minut i w końcu postanowiłam zrobić z nich użytek. Kartka jest w stylu vintage, w odcieniach brązów. Wykrojnikowe elementy wycięłam ze zwykłej, szarej tektury i mocno wycieniowałam różnymi odcieniami brązów - podobnie zresztą jak grafiki.
Banerek do wyzwania:
Ogromnie lubię taki styl więc świetnie się bawiłam przy tej kartce. Idąc za ciosem i korzystając z powyciąganych przydasi zrobiłam jeszcze jedną kartkę - tym razem na zabawę u Ewci "Ćwiczymy kompozycję". Tym razem należało na kartce umieścić banerki.
Moja kartka jest okolicznościowa i taka ... babska :) Wykorzystałam tu czarno-białe grafiki, które pomalowałam akwarelami. Dodałam także kilka elementów wykonanych szpachlówką i również potraktowanych akwarelą. Banerków jest kilka.
To na dzisiaj wszystko a już w następnym poście znów zajrzymy do dziennika emerytki - na prezentację czeka kolejna karta.
Ściskam Was mocno!