sobota, 15 września 2018

Wrześniowe kartkowanie z Anią

Serdecznie witam!
Mamy już połowę września więc czas pokazać kolejne karteczki na zabawę z Anią.
W tym miesiącu znów mamy bingo czyli sprawa dość prosta.
Tradycyjnie przygotowałam trzy kartki a zacznę od urodzinowej. Mamy tu element wykonany w technice Iris Folding (kałamarz) więc są oczywiście warstwy, jest kolor niebieski i jest kwadrat (baza). Foamiranowe gnieciuszki mojej własnej produkcji.
Jako drugą prezentuję kartkę na Boże narodzenie. Wybrałam warstwy, kolor niebieski i brokat.
I na koniec kartka wielkanocna. Dla odmiany kartka jest w odcieniach różu ale i tu znalazły się elementy w kolorze niebieskim. Są też warstwy a bazę wykonałam z użyciem stempla i tuszu oraz gąbki Magic Foam.
I w podsumowaniu kolaż:
Życzę Wam kochani miłego, niedzielnego wypoczynku!

poniedziałek, 10 września 2018

Jak w ogrodzie...

Witam serdecznie.
Od dłuższego już czasu jestem zafascynowana albumami, które tworzy Małgosia. To zapewne nic osobliwego bo większość moich blogowych znajomych podziwia je tak samo. Mam już na swoim koncie kilka albumów ale dotychczas było to tylko ozdabianie gotowej bazy. Tworzenie albumu od podstaw to coś zupełnie innego. Projektowanie tych wszystkich wymyślnych zakamarków i ciekawych rozwiązań to niesamowite wyzwanie a odkąd jestem szczęśliwą posiadaczką albumów wykonanych przez Małgosię mam też możliwość przyjrzeć się im z bliska.
Domyślacie się już pewnie, że i ja w końcu zmierzyłam się z tematem :) I macie rację, będę dziś debiutować! Mój pierwszy album powstawał w bólach bardzo długo. Skorzystałam z kursiku, który Małgosia kiedyś zamieściła na swoim blogu. Pierwszy problem to brak odpowiedniego papieru a potrzeba go sporo. Po drugie - musiałam przeanalizować wiele rozwiązań - co jak przyciąć i gdzie podkleić, gdzie zrobić kieszonkę a gdzie klapkę, a może "wodospad"? I tak przy każdej stronie.
Postanowiłam nie inwestować w papier bo z pierwowzorem różnie bywa. Zresztą u mnie recykling to norma :) Tak więc album powstał z dwóch kartonowych pudełek, kilku zielonych skoroszytów i grafik z ogrodniczych miesięczników. Jest kolorowy, pełen kwiatów i zielonych kompozycji, taki ogrodowy klimacik. Popełniłam mnóstwo błędów - wprawne oko na pewno je zauważy ale ogólnie jestem bardzo zadowolona i coś czuję, że to początek serii.
Tyle tytułem wstępu a teraz zapraszam do obejrzenia zdjęć. Jest ich dość dużo ale bardzo trudno pokazać wszystkie skrytki i inne rozwiązania. Album ma wymiar 25x15 cm.
No to pierwsze koty za płoty :))) Czekam teraz niecierpliwie na Waszą ocenę.
Przyznaję się bez bicia - powstaje już drugi album, to okropnie wciąga.
Małgosiu - dla Ciebie wielki buziak za inspirację!
Udanego tygodnia kochani.