Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace z roślinami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Prace z roślinami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 września 2019

Album z odrobiną natury

Witam serdecznie.
Ostatnio chwaliłam się piękną kartą do dziennika emerytki, jaką zrobiła dla mnie Izabelka więc dziś pokażę Wam album, który zrobiłam dla Izabelki w podziękowaniu.
Chciałam koniecznie umieścić w nim suszone roślinki ale dawno nie suszyłam a w starych zbiorach niewiele zostało. Wykorzystałam więc to co miałam, dołożyłam trochę tagów i zakładek, które jak wiecie Izabelka bardzo lubi. Album powstał głównie z papieru gniecionego na mokro. Kursik na wykonanie takiego papieru znajdziecie tutaj.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć.
Życzę wszystkim miłego tygodnia :)

piątek, 9 czerwca 2017

Wśród paproci

Witam Was kochani!
I znów mamy piątek. Wszyscy ostatnio narzekają na brak czasu, ja też mam wrażenie że dni szybko uciekają i z niczym nie mogę zdążyć. Przed nami piękny weekend, okazja do małego wypoczynku choć pewnie nie dla wszystkich. Ja będę jutro tańczyć na weselu więc zapowiada się wspaniale ale i wyczerpująco. Mam nadzieję, że kondycja mnie nie zawiedzie.
Dawno nie zaglądaliśmy do księgi w której pomalutku powstają kolejne wpisy. Dlatego dziś chcę Wam pokazać jeden z nich. Tematem jest: "Strona poradnika".
Wpis poświęciłam paprociom. Jest nieco inny niż poprzednie. Wykorzystałam tu zasuszone w ubiegłym roku paprotki ale inspiracją był stary "Informator ogrodniczy" z 1990 roku. Zachowałam go z uwagi na dziwaczne nieco teksty artykułów. Kilka wycinków znalazło się też na kartach księgi - przeczytajcie je koniecznie. Zabawne jest to, że artykuły w informatorze pisane są zupełnie "na poważnie" a ma się wrażenie, że pochodzą z zamierzchłych czasów. Grafika również pochodzi z tego informatora. Pomyślałam, że to fajny temat, efekt oceńcie proszę sami.
Pozdrawiam Was cieplutko i życzę wszystkim wspaniałego weekendu!

niedziela, 28 maja 2017

Drzewiec

Witam Was kochani dosłownie "gorąco".
Kończy nam się piękny, słoneczny weekend. Aż trudno uwierzyć, że tym razem nic nie zakłóciło nam weekendowego wypoczynku.
Znacie mnie już troszkę więc wiecie, że miewam różne, dziwaczne pomysły. Może nie wszystkie moje "wytworki" Wam się podobają ale mam nadzieję, że nudno nie jest.
Dziś kolejne dziwadełko - "Drzewiec". Zanim opowiem Wam skąd się wziął taki pomysł spójrzcie na kilka zdjęć.
Jak widzicie jest to drewienko, można powiedzieć że zmediowane z naturalnych elementów.
Pewnego dnia postanowiłam sobie posprzątać w kartonie z suszonymi gałązkami i kawałkami kory. Robię to co jakiś czas, sprawdzając czy nie pojawiły się jakieś nieproszone stworzonka. Wśród kawałków kory leżała sobie taka dziwnie wykrzywiona drzazga. Już kilka razy miałam ją wyrzucić ale tego nie zrobiłam. Dylemat wrócił i tym razem. Odłożyłam ją na leżące na biurku drewienko i -zaiskrzyło! Prawie odruchowo wyciągałam kolejne kawałki kory układając je na drewienku. Pomyślałam: drzewiec, brakuje tylko oczu. Zajrzałam do pudełeczka ze świecidełkami, pasowały tylko szklane półkorale. Wyglądało to tak:
No drzewiec! Dalej poszło już szybko. Nakleiłam kawałki kory i zaczęła się prawdziwa zabawa. Użyłam wszystkiego co znalazłam czyli farby, mgiełki, bejce, bitum i preparaty do efektu rdzy. Na koniec tradycyjnie pasty woskowe. Bawiłam się świetnie! Może trochę przesadziłam z tymi efektami ale wcale mi to nie przeszkadza. Zdążyłam się już zaprzyjaźnić z Panem Drzewcem, może zostanie strażnikiem naszego ogrodu?
A Wam jak się podoba?
Życzę Wam kochani udanego tygodnia.