Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

środa, 4 marca 2015

Pierwsze świąteczne karteczki

Witajcie kochani.
W końcu udało mi się zmobilizować i zabrałam się za kartki świąteczne. Pewnie przez jakiś czas i u mnie zapanuje wielkanocny klimat. Miło pomyśleć, że Święta już tak blisko.
Dziś pokażę Wam dwie pierwsze karteczki. Nie są zbyt rozbudowane kompozycyjnie ale muszą bezpiecznie wejść do kopert.
Zapraszam do obejrzenia zdjęć:
Cieplutko wszystkich pozdrawiam i byle do piątku!


piątek, 27 lutego 2015

Natura w dwóch odsłonach

Witam Was serdecznie.
Mam dzisiaj sporo do pokazania i mam nadzieję, że nie będziecie się nudzić.
Wszystko zaczęło się 4 stycznia tego roku, kiedy to napisała do mnie pewna blogowa koleżanka. Była to Grażynka, która prowadzi blog http://pasje-grazyny.blogspot.com/.
Grażynka zaproponowała mi dość oryginalną wymiankę. Miałyśmy zrobić dla siebie nawzajem albumik tematyczny "Natura". Byłam troszkę zaskoczona ale zgodziłam się bez wahania - pomysł bardzo mi się spodobał. Po pierwsze - temat bardzo bliski mojemu sercu, po drugie - przyjemnie jest zrobić coś dla drugiej osoby, po trzecie - przyjemnie jest dostać coś zrobionego tylko dla mnie.
Albumik miał zawierać 4 kartki plus okładki, wielkość około 15 cm i do tego własnoręcznie wykonane pudełko. Oprócz tego każda z nas miała ustalić trzy dodatkowe warunki.
Warunki Grażynki to: zasuszona roślinka, nasionka roślinki niespodzianki i kolor szary.
Moje: sznurek, gałązka iglaka i kolor żółty. Dałyśmy sobie czas do 1 kwietnia. Ja jednak byłam tak podekscytowana nowym wyzwaniem, że natychmiast wzięłam się do pracy. Okazało się, że i Grażynka zrobiła podobnie. Dziś obie jesteśmy już szczęśliwymi posiadaczkami albumików więc i Wam mogę je pokazać.
Zacznę może od swojego. Mój pomysł pojawił się szybko - natura, 4 kartki - proste skojarzenie - 4 pory roku. Czyli po kolei: wiosna, lato, jesień i zima. Miałam mały problem z zagospodarowaniem kart bo rzadko robię coś "na płasko" a w albumie z 3D poszaleć nie można. Użyłam mocnych, zdecydowanych i wyrazistych kolorów, chciałam podkreślić tą barwną stronę natury. Oczywiście spełniłam wszystkie wymogi, zresztą zobaczcie sami.
Okładka:
Wiosna:
Lato:
Jesień:
Zima:
Na wewnętrznej stronie okładki umieściłam kieszonkę z nasionkami roślinki niespodzianki.
Albumik zapakowałam oczywiście w pudełeczko.
Jak Wam się podoba taka kolorowa wersja czterech pór roku?
Grażynce się spodobał, jestem więc bardzo szczęśliwa z tego powodu.
A teraz kompletna zmiana nastroju. Zabieram Was do zupełnie innego świata. Będzie romantycznie, melancholijnie i subtelnie. Będzie na prawdę pięknie. 
Po otwarciu paczki od Grażynki znalazłam karteczkę z "instrukcją obsługi". I tak w kieszonce na pudełeczku ukryta była płyta. Pudełko miałam otworzyć w momencie, gdy usłyszę pierwsze dźwięki. Wyobrażacie sobie jak byłam podekscytowana! No i zaczęło się. Z głośników popłynęła delikatna, relaksująca muzyka. Słyszałam wyraźnie padający deszcz, szum wiatru, śpiew ptaków i kumkające żaby. Poczułam się wspaniale, jak w piękny, wiosenny poranek. Nieśmiało otwarłam pudełko i wyruszyłam w cudowną podróż. Podróż w świat otulony mgłą i romantyczną pajęczyną błyszczącą o poranku. Świat w którym nad falującymi łanami latają motyle a w maleńkich gniazdkach lada moment wylęgną się pisklęta. Teraz i was zapraszam do tego świata.
A na ostatniej stronie kolejna niespodzianka - zdjęcie mojego zimowego ogrodu!
Czyż nie jest piękny? Ja jestem nim oczarowana. Trzeba mieć bardzo wrażliwą duszę, żeby w taki sposób postrzegać świat. 
Grażynko - serdecznie Ci dziękuję, że zaprosiłaś mnie do tej zabawy a także za ten prześliczny album. Na pewno będę często do niego zaglądać.
A tym, którzy dotrwali do końca tego dłuuugiego posta ślicznie dziękuję za poświęcony czas. Mam nadzieję, że było warto.
Cieplutko pozdrawiam.