Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

sobota, 24 września 2016

Zadumany anioł

Witajcie kochani.
Dawno nie było anioła. Gdzieś w pracowni zawsze czeka kilka drewienek. Na jednych są tylko szkice zrobione w pośpiechu żeby pomysł nie umknął a inne już coś niecoś podmalowane. Niektóre czekają na skończenie nawet kilka miesięcy. Tak już mam, musi przyjść ten odpowiedni moment, wszystko zależy od mojego nastroju. Malowanie jest jak terapia antystresowa, uspokaja i pozwala się pozbyć nadmiernych emocji. Jesień sprzyja zadumie i melancholii. Wciąż jest pięknie ale powietrze pachnie już inaczej. Ostre kolory w ogrodzie wkrótce znikną i popadniemy w szarość. To przypomina o przemijaniu. Mimo wszystko lubię tą jesienną zadumę. Blade słońce nisko wiszące nad horyzontem, babie lato rozwieszone na iglakach i poranne mgły nad łąkami. Takie obrazy zawsze inspirują i wzruszają. Zastanawiacie się skąd u mnie dziś taki nastrój? Ano trochę mi zdrówko szwankuje i od dwóch dni podziwiam te widoki z okna. Chłonę to całe piękno żeby nie myśleć o czerwonym nochalu i bolącej głowie. I maluję.
Oto mój zadumany anioł:
Jak Wam się podoba?
A teraz zmiana nastroju, będzie o pewnym radosnym dla mnie wydarzeniu.
Wygrałam jesienne candy u Małgosi. Od niedawna Małgosia prowadzi blog "Papierowy jarmark", większość z was zapewne zna to urocze miejsce w sieci. Jeśli nie, to zajrzyjcie koniecznie. Wśród prac Małgosi najbardziej zachwycają mnie jej albumy - piękne i jedyne w swoim wydaniu. I właśnie jeden z tych niezwykłych albumów wygrałam w jej candy. Długo można by o nim pisać. Jest jak tajemnicza wyprawa podczas której odkrywamy wciąż coś nowego i zaskakującego. Każda karta jest dopieszczona i dopracowana. Pełno tu sekretnych zakamarków, kieszonek, skrytek a w nich kolejne niespodzianki. Nie wiem ile musiałabym zrobić zdjęć, żeby to wszystko Wam pokazać. Zrobiłam więc tylko zdjęcia niektórych stron. Zapraszam do podziwiania.
Album "zatopiony" był w słodkościach!
Jestem nim oczarowana, ślicznie Ci Małgosiu dziękuję!
A Wam dziękuję za odwiedziny i życzę pięknej, słonecznej, jesiennej niedzieli.
I dużo zdrowia!!!



środa, 21 września 2016

Dla przyszłej emerytki

Witam Was serdecznie i ciepło.
Jakiś czas temu miałam przyjemność zrobić kartkę z podziękowaniem dla Pani przechodzącej na emeryturę. Tak sobie czasem myślę, że fajnie byłoby już być na emeryturce. W dzień w ogródku a wieczorami w pracowni, powoli i bez ciągłej bieganiny. Z drugiej strony wszyscy emeryci jakich znam narzekają na brak czasu, czy to nie dziwne? Jak znam siebie to już po tygodniu, może dwóch zatęskniłabym za codzienną aktywnością, zawsze tęsknimy za tym, czego nie ma.
Póki co pracować muszę, więc to rozważania czysto teoretyczne. Wracając do kartki - Pani odchodząca na emeryturę była księgową stąd mały, cyfrowy akcencik. Do kartki dorobiłam też stosowne pudełeczko. Zapraszam do obejrzenia zdjęć.

Mam nadzieję, że kartka się spodobała a Pani rozpoczęła szczęśliwie nowy etap w swoim życiu.
Cieplutko pozdrawiam.