Szukaj w tym blogu

Ładowanie...

wtorek, 16 grudnia 2014

Wigilijne opowieści

Witajcie kochani!
Jak tam przygotowania? Na Waszych blogach oglądałam już pięknie przystrojone wnętrza i stosy pachnących pierniczków. U mnie jeszcze mało świątecznie. Udało się opanować okna i trochę "grubszych" porządków. O kuchni zaczynam dopiero myśleć. Udało mi się też powysyłać kartki, mam nadzieję że wszystkie. Trochę tego było i przyznam się Wam, że już mam dość robienia kartek świątecznych. Czas na przerwę. Ale do pokazania mam sporo. A ponieważ czasu mało zostało postanowiłam je pogrupować. Dziś kilka kartek tradycyjnych, z motywem religijnym. Chciałam żeby każda z nich była jak króciutka opowieść o narodzinach Dzieciątka. Każda jest w innej kolorystyce czyli do wyboru - do koloru. Bardzo jestem ciekawa która Wam się najbardziej spodoba?
Pierwsza zielona jak nadzieja, którą niosą Święta:
Do dekoracji wykorzystałam żywe gałązki jałowca.
Druga jest w słoneczno-złotym kolorze jak blask pierwszej gwiazdki.
Kolejna kartka to mieszanka zdecydowanych i energetycznych czerwieni i zieleni czyli kolorów typowo świątecznych. Mam nadzieję, że sprawia radosne wrażenie.
Ostatnia kartka jest jak niebieska, jak niebo.
Ten przedświąteczny okres obfituje zazwyczaj w cudowne niespodzianki. W tym roku pierwszą niespodziankę sprawiła mi Ania. Byłam ogromnie zaskoczona gdy kurier pocztowy wręczył mi sporą paczkę. Po otwarciu wręcz oniemiałam! Często podziwiałam na blogu Aniu cudowne wianki i oto jeden z nich miałam w rękach! Jest prześliczny, zrobiony z szyszek i pięknie udekorowany.
Na zbliżeniu widać jak szyszki ślicznie połyskują:
W paczuszce znalazłam także uroczego aniołka, pięknie zapakowane pierniczki i śliczną kartkę z życzeniami:
To takie wzruszające. Jeszcze raz Anusiu dziękuję Ci z całego serca. 
Wianuszek już znalazł swoje miejsce w domu. Wygląda pięknie i będzie cieszył oczy przez całe Święta.
Za serdeczne i ciepłe życzenia świąteczne dziękuję też Tobie Andrzejku. Karteczka dotarła i jest przeurocza!
Cieplutko pozdrawiam!




sobota, 13 grudnia 2014

Z ulubioną grafiką

Witam cieplutko!
Czujecie jak czas przyspieszył? Do Świąt czasu coraz mniej a lista rzeczy do zrobienia jeszcze bardzo długa. Znów mam mnóstwo zaległości na Waszych blogach i nie wiem jak to odrobię. Pokornie proszę o wybaczenie. Dwa dni temu złapałam jakiegoś mega złośliwego Rootkita który prawie unieruchomił mój komputer. Na szczęście udało się pozbyć tego nieproszonego gościa i komputer znowu śmiga. Ulga!
Rozdział "świąteczne mycie okien" też mam już za sobą. Dusza się raduje jak widzę promyki nieśmiałego słoneczka odbijające się w czyściutkich szybach, od razu w domu jaśniej i weselej. Dziś czeka mnie jeszcze wyprasowanie kilometrów firan i najgorsze za mną.
Od wczoraj wieje okrutnie za sprawą złośliwej Aleksandry, nawet nie chcę myśleć co się dzieje na wybrzeżu. Wieczorami kończę ostatnie kartki, czas najwyższy wysyłać.
Dziś więc niespodzianek nie będzie, chcę Wam pokazać dwie kolejne, świąteczne kartki.
Mam taką ulubioną grafikę pochodzącą z bardzo starej kartki. Kiedyś, na początku blogowania zrobiłam z nią kartkę. To była chyba pierwsza kartka z której byłam zadowolona. Zeskanowałam kartkę i wycięłam fragment tworząc grafikę do kartki. Przypomniałam sobie o niej segregując prace do stron i postanowiłam ponownie ją wykorzystać. Tak powstały dwie nowe kartki różniące się kolorystyką. Pierwsza jest w odcieniach brązu:
Druga w odcieniach szarości z odrobiną srebra:
Obie są mało przestrzenne, muszą bezpiecznie dotrzeć w kopertach do odbiorców.
A tak (dla przypomnienia) wyglądała moja pierwsza kartka z tą grafiką:
Nie miałam wtedy jeszcze prawie żadnych przydasi. Do jej zrobienia wykorzystałam kawałki grubej tektury, kawałek ciemnej tapety i jakieś metalowe kółeczko. Papier zabarwiłam zwykłą kawą.
Ciekawa jestem która wersja Wam się najbardziej podoba?
Tymczasem kończę i idę prasować a jak się uporam z robotą wyruszę pooglądać nowe cudeńka u Was.
Przesyłam uściski!