Szukaj na tym blogu

Ładowanie...

niedziela, 26 czerwca 2016

Na dwa latka

Witajcie kochani.
Wstyd się przyznać ale tą gorącą niedzielę przeleniuchuję chyba w domu przy wentylatorze. Ranek powitał nas słońcem i temperaturą godną tropików. Wyszłam do ogrodu zrobić trochę nowych zdjęć ale spacer nie trwał zbyt długo. Powietrze jest gęste i nieprzyjemne. Wczoraj w ciągu dnia, ku mojej radości padało dwa razy, nawałnice nas ominęły. Jedynym minusem była utrata internetu. Cuda jednak się zdarzają, już dziś przed południem odwiedziło nas dwóch sympatycznych panów i usterka została usunięta. A teraz znów burczy z każdej strony i robi się coraz ciemniej - strach się bać!
Niedawno nasza wnusia obchodziła swoje drugie urodziny. Uwierzyć nie mogę, kiedy to zleciało. Babcia oczywiście karteczkę zrobiła - nie mogło być inaczej. Może kiedyś wnusia będzie chciała powspominać? Moja fascynacja pergaminem nie minęła więc i tym razem kartka zawiera element pergaminowy. Podoba mi się łączenie pergaminu z innymi elementami. Oto efekt:
Życzę Wam kochani miłego, niedzielnego leniuchowania i odrobiny chłodku a nawałnice niech Was omijają. Ja zmykam bo robi się czarno i niebezpiecznie.
Buziaki dla wszystkich.

wtorek, 21 czerwca 2016

Na jagody

Witajcie kochani.
Po piłkarskich emocjach mogę w końcu spokojnie coś napisać. Generalnie nie oglądam piłki nożnej ale takiego meczu nie mogłam sobie odpuścić, naszym chłopakom trzeba kibicować, tym bardziej, że dziś wygrali!
Wracając do tematu - dziś będzie jagodowo czyli moja propozycja na czerwcowe wyzwanie u Danusi. Bardzo lubię czarne jagody. Pamiętam z dzieciństwa wyprawy do lasu na jagody. Najczęściej jeździłam z tatą na motorze. Jagody zbieraliśmy do metalowych baniek, takich z którymi chodziło się po mleko. Pamiętacie jeszcze takie banieczki? Były jedno lub dwulitrowe, miały rączkę i przykrywkę. Uzbieranie 2 litrów jagód to nie lada wyczyn. Wracaliśmy do domu zmęczeni, z fioletowymi językami i często pogryzieni przez komary a jednak szczęśliwi.
Teraz mam jagódki w ogrodzie, trochę inne niż te leśne ale smakują podobnie.
Kolor jagodowy jest kontrowersyjny i trudno dobrać odpowiedni odcień. Same jagody mają barwę zbliżoną raczej do granatu ale wnętrze jagody to raczej fiolet. Postawiłam na odcienie fioletu i wybrałam opcję z pistacją - te dwa kolory pięknie ze sobą współgrają. Tym razem nie miałam czasu na nic oryginalnego i zrobiłam po prostu kartkę urodzinową - na te kartki zapotrzebowanie jest największe.
Obowiązkowo banerek:
Kolor jagodowy bardzo lubię. W domu mamy jadalnię w delikatnym, jagódkowym kolorze i trochę kolorystycznie dobranych dodatków. Świetnie wygląda w połączeniu z bielą i jasną zielenią. Na fioletowo jednak raczej się nie ubieram.
Cieplutko pozdrawiam!