niedziela, 15 lipca 2018

Przypalona kartka

Witam Was kochani.
Spodobała mi się lipcowa propozycja Ulci na wykonanie kartki z tagami. Wykorzystuję je bardzo sporadycznie i w zasadzie nie wiem dlaczego. To świetna forma na wykonanie małego "co nieco".
Najwięcej frajdy sprawia mi samo wymyślanie nietypowych rozwiązań, kombinowanie i mieszanie technik - to już pewnie wiecie :) Dziś też kartka będzie nietypowa, postanowiłam ją przypalić. Najprościej mówiąc kartka jest "eco" w całości wykonana ze zwykłej tektury. Do wykonania tagów użyłam grubej tektury na którą metodą decu nakleiłam serwetkowe wzory. Brzegi wszystkich elementów składowych przypaliłam wypalarką do drewna. Z przypalaniem papieru sprawa jest nieco bardziej skomplikowana niż z drewnem bo papier szybko zaczyna się palić. Ale wystarczy mokra serwetka na biurku i pożar tłumimy w zarodku :) Co z tego wyszło? Oto efekt:
Tagi są dwustronne więc można je odwrócić lub pomieszać.
Przyznaję nieskromnie, że jestem zadowolona z tej kartki i zapewne jeszcze nie raz sobie poprzypalam :)
A jak Wam się podoba?
Kartka jest interpretacją mapki, którą na lipiec zaproponowała Ula:
Miłego tygodnia kochani!

czwartek, 12 lipca 2018

Liftowy lipiec

Witam Was kochani.
Jak spędzacie wakacje? Ja wciąż jeszcze w pracy ale powolutku odliczam dni do urlopu :) Zabrałam się więc poważnie za robienie kartek na lipcowe wyzwania. Nie biorę udziału w zbyt wielu zabawach ale staram się kontynuować te, które zaczęłam. Na razie udało mi się uporać z wyzwaniem u Ani. W lipcu i sierpniu liftujemy. O ile pamiętam, wcześniej tylko raz zrobiłam lift kartki ale to bez znaczenia - to nawet ciekawy pomysł. Tradycyjnie zrobiłam trzy karteczki a zacznę dziś od kartki okolicznościowej. To kompozycja z elementem pergaminowym, w bieli złamanej turkusem. Motylki wycięłam z cienkiej pianki (z pudełka po czekoladkach :)) a grafikę wycięłam z miesięcznika ogrodniczego - czyli odrobina rękodzieła z odrobiną recyklingu.
Jest to lift uroczej kartki Ewy-Hubki.
W temacie Bożego Narodzenia wybrałam sobie śliczną i klimatyczną kartkę Zosi. Oto mój lift:
I w parze z oryginałem:
Na koniec kartka wielkanocna. Tym razem zliftowałam delikatną i subtelną kartkę Oli. Starałam się zachować minimalistyczną formę i lekkość ale nie jestem pewna czy mi się to udało :)
I razem z oryginałem:
Bardzo jestem ciekawa który lift oceniacie najwyżej?
Jeszcze kolaż:
banerek:
i lecę podkarmić żabkę :)
Cieplutko Was pozdrawiam.