poniedziałek, 6 maja 2013

Odrobina natury

Wszystkich ogarnęło ostatnio wiosenne podniecenie. Świat zrobił się zielony i piękny. Kwitnie coraz więcej roślin a drzewa owocowe oszalały. Powietrze pachnie a ptaki rajcują na potęgę. Spojrzałam na opadające kwiatki forsycji i pomyślałam sobie, że warto by było spróbować je zasuszyć. Wtedy przypomniałam sobie o moich zbiorach suszonych roślin. Suszyłam je z myślą o kartkach ale potem opętał mnie papier i zupełnie o nich zapomniałam. Wyciągnęłam swoje zbiory i ze zdziwieniem stwierdziłam, że większość roślin wygląda imponująco. Szczególnie gałązki krzewów iglastych. Prawie nie straciły koloru. Zrobiłam więc kartkę. Jest prosta i naturalna. Dorzuciłam tylko kilka fioletowych szyszeczek. Będzie dla pewnej osoby, która bardzo kocha rośliny.
Ostatnio mam dużo mniej czasu na odwiedzanie ulubionych blogów. Wybaczcie proszę, że nie zaglądam do Was wystarczająco często. Serdecznie dziękuję, że mimo to zaglądacie do mnie i zostawiacie cudowne komentarze. To dla mnie bardzo ważne. Serdecznie pozdrawiam.

50 komentarzy:

  1. Ciekawy pomysł. Pozdrawiam serdecznie!Dobrej nocy:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję Rozalio, wzajemnie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewuś ale mam radość dla moich oczu z tej Twojej karteczki.Nie dość,że fiolety to jeszcze do tego suszone gałazki.Uwielbiam takie wytwory z suszonych roślin,można robić przepiękne kompozycje.Po prostu sama natura.Buziaki i pozdrowionka jak zawsze zostawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Danusiu. Natura dostarcza nam nieskończone inspiracje. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  4. O, jak pięknie tu u Ciebie. Lubię bardzo scrapbooking i gdyby nie brak czasu pewnie też bym spróbowała. Na razie tylko obserwuję wiele blogów. Może kiedyś. Nigdzie jednak nie spotkałam takiego pomysłu, a bardzo mi się podoba. Gratuluję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Narya. Odwiedziłam Twój blog i zauważyłam, że w swojej pięknej biżuterii też wykorzystujesz motywy roślinne. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie.

      Usuń
  5. Ewuniu piękna ta kartka. Pozdrawiam i ślę buziaki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi Zosieńko, również pozdrawiam bardzo serdecznie.

      Usuń
  6. super fajna naturalna karteczka

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewuniu! Wspaniały pomysł, a kartka jak zawsze piękna!!! Pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ty wiesz Andrzejku ile pięknych gałązek się marnuje przy cięciu roślin. Uratowałam kilka... Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  8. Brawo za oryginalność! A te szyszeczki wyglądają jak szafirki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Chasiu, na to nie wpadłam, ale rzeczywiście, masz rację.

      Usuń
  9. Takie pomysły to tylko Ty:)Cudo;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to najpierw ogród a potem kartki, może dlatego. Dziękuję Ilonko i pozdrawiam.

      Usuń
  10. Śliczna kartka. Piękne kolory, a te szyszunie są urocze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ilianko, buziaczki przesyłam.

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Miło mi Elu, ślicznie dziękuję.

      Usuń
  12. Swietny pomysł. Z dodatkiem fioletu fajnie wyszła karteczka.Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci Tereniu za miłe słowa, cieplutko pozdrawiam.

      Usuń
  13. Twoje prace są zjawiskowe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana Dorotko, bardzo dziękuję.

      Usuń
  14. Piękna kartyeczka z moim ulubionym fioletem:)

    OdpowiedzUsuń
  15. przepiękna! Zapraszam na anielskie candy:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Suszone rośliny to jest genialny pomysł!!! Karteczka jest piękna i nietypowa. Bardzo podoba mi się też fioletowy papier :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam słabość do fioletu. Dziękuję Asterku i pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  17. Jak niewiele potrzeba by stworzyć coś pięknego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację Olu, natura to źródło nieograniczonych inspiracji. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Śliczna karteczka Ewauniu , tylko ja się zawsze boję że te kompozycje z suszaków są takie nietrwałe... Kiedyś dostałam taką karteczkę, ale w transporcie kwiatuszki się pokruszyły ... nie znam sposobu na zabezpieczenie tych delikatnych roślinek .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ewciu. Są różne sposoby, wszystko zależy od użytych roślin. Te gałązki iglaczków są najtrwalsze. Zazwyczaj wystarczy przed przyklejeniem spryskać zwykłym lakierem do włosów. Ja najczęściej maluję je lakierem rustykalnym. Wypróbowałam ten sposób niedawno. Mocno usztywnia roślinę, nie zmienia kolorów i nie błyszczy się tak jak inne lakiery. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  19. Fiu fiu :) Niby "tylko" trochę gałązek i szyszek, a jaki imponujący efekt! Uwielbiam obserwować Twoje coraz to nowe pomysły na kartki :) Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś kochana Agnieszko, bardzo dziękuję i serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  20. Odpowiedzi
    1. Dziękuję Bożenko. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  21. Ojej to nie odrobina a całe mnóstwo natury:) na pierwszy rzut oka myślałam, że to wrzos:) śliczniutka:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jałowiec Anitko. Bardzo dziękuję i pozdrawiam.

      Usuń
  22. świetna kartka:) Lubie naturalne dodatki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ludko, pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  23. Cudna, a te suszki wyglądają niesamowicie wspaniale, normalnie nadziwić się nie mogę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spróbuj kiedyś Justynko zrobić kartkę z takimi roślinami. Jestem pewna, że Ci się spodoba. Bardzo dziękuję za miłe słowa.

      Usuń
  24. rzeczywiście zachowały się idealnie :) kartka piękna tchnąca życiem :) ta kartka jest jak muzyka na żywo :) cudna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muzyka na żywo - bardzo mi się podoba to określenie. Dziękuję Justynko.

      Usuń
  25. Wspaniała karteczka! Lubię takie z suszonymi roślinami, a na tej rośliny wyglądają bardzo żywo:)Obdarowana osoba będzie zadowolona:)
    Ja w tej chwili suszę wszystko co kwitnie:) szczególnie bratki pięknie się zasuszają w książce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Aniu. Mam jeszcze mnóstwo roślin z zeszłego roku ale większość zielonych. W tym roku jeszcze nie zrywałam do suszenia bo cały czas padało i rośliny były zbyt mokre. Ale pewnie też dorzucę coś do kolekcji. Pozdrawiam.

      Usuń
  26. Ja przecież od Ciebie mam takie pięknie zasuszone roślinki! Ostatnio porządkowałam książki i w jednej z nich znalazłam kilka zasuszonych polnych kwiatków. Schowałam razem z Twoim suszem i kiedyś muszę zrobić kartki na jakieś specjalne okazje. Co najciekawsze to kwiatki te włożyłam tam parę lat temu i wyglądają świetnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zasuszone rośliny można przechowywać bardzo długo. Nigdy nie wiadomo kiedy się przydadzą. Musisz Ewuniu teraz coś z nimi zrobić, chętnie zobaczę. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń

Ślicznie dziękuję za każde miłe słówko pozostawione na moim blogu.